Najbardziej wstrząsająca Wstrząsającą i nową informacją ujawnioną dziś w Sejmie przez komisję śledczą ds. Pegasusa jest to, że dane z inwigilacji nie tylko mogły, ale na pewno trafiły na obce serwery. I nie wiadomo, co się z nimi stało. Służby wiedziały o takim zagrożeniu, ale władza tak bardzo chciała mieć nowe narzędzie, i to już w 2015/16 r., że ostrzeżenia zignorowała.
±Komisja ds. Pegasusa w końcu przedstawiła 12 paździerika października swoje ustalenia. Część jawną raportu omówiła w trzy godziny. Została część tajna, której nie poznamy ani my, ani poseł Wipler z Konfederacji, który – choć jest członkiem komisji – nie dostał z ABW poświadczenia bezpieczeństwa.