Trzyletni Kacper trafił na SOR w Grodzisku Mazowieckim (woj. mazowieckie) z bólem brzucha. Po pięciu godzinach od przyjęcia chłopiec zmarł na rękach ojca. Lekarze wdrożyli leczenie, jednak sekcja zwłok wykazała, że postawiona diagnoza była błędna. nietrafiona. Ojciec zastanawia się, czy jedno podstawowe badanie mogło uratować życie jego syna.
±W szpitalu medycy podejrzewali zakażenie meningokokami i w tym kierunku prowadzili leczenie. Nie Z informacji przekazanych w reportażu wynika, że na miejscu nie wykonano jednak ani USG, ani RTG jamy brzusznej. Trzy godziny po przyjęciu organizm Kacpra się poddał.