← Warunki rozmów o nominacjach ambasadorskich
Interia · ciche edycje po publikacji · wydarzenia.interia.pl ↗

Nawrocki gotowy do rozmów, stawia rządowi jeden warunek. Chodzi o nominacje ambasadorskie

1 zmiana po publikacji w ciągu 2 h 30 min: 5 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 13.10 o 05:40). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

13.10 05:30 13.10 08:50
treść i dopisania 08:10
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 05:40–08:10 · dopisanie · 5 akapitów, 168 słów rozwiń
    1. Treść

      +Karol Nawrocki w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" przywoływał komunikaty płynące z rządu o rosnącym zagrożeniu bezpieczeństwa dla Polski i innych państw NATO graniczących z Rosją. Zdaniem prezydenta mamy do czynienia z "dystrybucją strachu".

      +- Jeden z polityków uporczywie wykorzystuje to zagrożenie dla własnych korzyści politycznych. (...) Nasi partnerzy międzynarodowi również są zaniepokojeni komunikatami z Polski - wyjaśnił Nawrocki.

      +Według prezydenta Donald Tusk to "antyamerykański premier". Antyamerykanizm ma przejawiać się w opieszałości ws. powstania stałej bazy amerykańskich wojsk w Polsce. Pomysł Nawrockiego o powołaniu wspólnej grupy roboczej Ministerstwa Obrony Narodowej i Biura Bezpieczeństwa Narodowego miał zostać odrzucony.

      +- Amerykanie mówili jasno: "Chcemy rozmawiać także z ludźmi prezydenta, bo to ustalenia dwóch prezydentów" - podkreślił.

      +- Antyamerykanizm premiera Donalda Tuska, szczególnie gdy przeczytamy jego książkę czy wspomnienia, jest rzeczą oczywistą. Tak rozkładają się sympatie. Mam nadzieję, że pan premier nie będzie obrażony, ale to powszechna opinia w polskiej polityce międzynarodowej: Donald Tusk jest politykiem proniemieckim, a ja jestem politykiem proatlantyckim. Z tego wynika też pewien brak porozumienia - tłumaczyła głowa państwa.