Spór o ambasadorów. Nawrocki mówi, że Tusk na linii rząd-prezydent. "Tusk jest "proniemiecki" politykiem proniemieckim"
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Nagłówek
- 13.10nagłówek · lead · 1 akapit zmieniony · 4 akapity usunięte · 2 akapity dopisaneNagłówek
Spór o ambasadorów. Nawrocki
nie chce już negocjować z Sikorskimmówi, że Tusk jest "proniemiecki"LeadW rozmowie z "Rzeczpospolitą" prezydent Karol Nawrocki powiedział, że "Donald Tusk jest
gotowy powrócić do rozmów w sprawie ambasadorów. Zaznaczył jednak, że nie zamierza negocjować z wicepremierem, szefem MSZ Radosławem Sikorskim, tylko z premierem Donaldem Tuskiem.politykiem proniemieckim, a ja jestem politykiem proatlantyckim. —Po co mam rozmawiać z ministrem, który nie jest gospodarzem sytuacji?Z tego wynika też pewien brak porozumienia —stwierdził.dodał.Treść±"Rzeczpospolita" zapytała
prezydenta,prezydenta również, czy wróci do rozmów z ministrem Sikorskim albo z premieremTuskiem.Tuskiem w sprawie ambasadorów.−Konflikt o ambasadorów na linii MSZ-prezydent to sprawa, która ciągnie się od ponad dwóch lat. Na początku 2024 r. minister Radosław Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy swoją misję. Prezydent Andrzej Duda odpowiadał, że "nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta".
−Po zmianie prezydenta konflikt trwa nadal. Na miejsce ambasadorów, którzy odeszli ze swoich placówek i nie zostali formalnie odwołani przez prezydenta, zostali wysłani przez MSZ dyplomaci, którzy nie mają statusu ambasadorów. Są w niższej randze, czyli chargé d'affaires.
−Prezydent sprzeciwia się szczególnie nominowaniu na ambasadorów szefa placówki w USA Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa, który jest chargé d'affaires w Rzymie.
−Zgodnie z art. 39 ustawy o służbie zagranicznej ambasadorzy są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek ministra spraw zagranicznych, zaakceptowany przez szefa rządu.
+— Antyamerykanizm premiera Donalda Tuska, szczególnie gdy przeczytamy jego książkę czy wspomnienia, jest rzeczą oczywistą — powiedział prezydent.
+— Mam nadzieję, że pan premier nie będzie obrażony, ale to powszechna opinia w polskiej polityce międzynarodowej: Donald Tusk jest politykiem proniemieckim, a ja jestem politykiem proatlantyckim. Z tego wynika też pewien brak porozumienia — dodał.