±Jak dodał, "premier nie będzie ulegał żadnych żadnym szantażom prezydenta". - Jeśli prezydentowi tak bardzo mocno zależy, żeby jakąś dobrą miał Nikodem Rachoń, to niech coś na ten temat sobie wymyśli. Jeżeli nie podoba mu się jakaś konkretna propozycja, to niech uzasadni, dlaczego się nie podoba - mówił rzecznik rządu.
+- Systemowo wszystko jest bardzo precyzyjnie opisane. Reszta to są imaginacje i szantaże prezydenta Nawrockiego. Jest dobry ambasador, niech podpisuje. Nie rozumiem, dlaczego, jak można w ogóle w takich kategoriach myśleć. Świetny ambasador, doskonale obsłużył moją wizytę, ale na złość całej Polsce, ja tego nie będę podpisywał, bo życzę sobie, żeby w tej i w tej stolicy był taki i taki mój kumpel. No co to w ogóle jest? - grzmiał.