+Bułgaria zamierza również zabiegać o międzynarodową pomoc w ustaleniu pochodzenia dronów oraz wzmocnieniu nadzoru nad przestrzenią powietrzną państwa i jego obszarami morskimi.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
-
09:00–09:10 · dopisanie · 1 akapit, 22 słowa rozwiń
- Treść
- 13.101 akapit zmieniony · 3 akapity usunięte · 6 akapitów dopisanychTreść
±W swoim wystąpieniu premier Radew
sugerował,sugerował wówczas, że za atakiem mogli stać Rosjanie.−Według Euronews do incydentu doszło około 24 kilometrów od brzegu Bułgarii.
−Wcześniej bułgarska agencja BTA informowała o dronowym ataku na statek towarowy pod maltańską banderą, znajdujący się około 28 kilometrów od miejscowości Bjała. Jednostka płynęła z Turcji do Mołdawii. Po uderzeniu przechyliła się nieznacznie, a 15-osobową załogę ewakuowano do Warny. Nikt nie został ranny.
−Nie wiadomo na razie, czy statek opisany przez BTA był jedną z dwóch jednostek, o których mówił premier Radew.
+Należący do ukraińskiego armatora statek „Chelsea 3”, pływający pod maltańską banderą, został trafiony trzema dronami i uszkodzony około 18 mil morskich (33 km) od bułgarskiego wybrzeża, około godz. 1:30 w nocy (00:30 czasu polskiego - red.) – przekazał Radew.
+Uratowano całą załogę: siedmiu Ukraińców i ośmiu Azerów. Pięciu członkom załogi udzielono pomocy medycznej, ale nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
+Premier poinformował też, że uratowano jednego członka załogi zatopionej jednostki.
+To absolutnie niedopuszczalne – kolejny atak w bezpośrednim sąsiedztwie bułgarskich wód terytorialnych – powiedział Radew w telewizyjnym wystąpieniu.
+Mam rozmawiać z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem – dodał.
+Radew zaznaczył, że nie ma jednoznacznych dowodów, kto przeprowadził atak, jednak „jego rezultat przynosi korzyść Federacji Rosyjskiej”. Zapowiedział także wezwanie rosyjskiego ambasadora w związku z incydentem.