← Zatrzymanie podejrzanych o podpalenie stacji Starlink
TVP Info · ciche edycje po publikacji · www.tvp.info ↗

Podpalenie stacji Starlink. Zatrzymano trzecią osobę

2 zmiany po publikacji w ciągu 1 h 50 min: 2 akapity zmienione, 6 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 13.10 o 09:40). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

13.10 09:40 13.10 11:30
strona główna w JS — nie mierzymy pozycji
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 10:41–11:30 · dopisanie · 5 akapitów, 233 słowa rozwiń
    1. Treść

      +Zgodnie z ustaleniami regionalnego dziennika „Schwaebische Zeitung” mężczyźni przyjechali do Polski 23 września z Karlsruhe samochodem osobowym Mini Clubman na niemieckich tablicach rejestracyjnych. Za kierownicą siedziała 24-letnia Turczynka. Samochód był zarejestrowany na firmę z miejscowości Bad Schoenborn w Badenii-Wirtembergii.

      +Według gazety mężczyźni dotarli wczesnym popołudniem do Woli Krobowskiej na Mazowszu, gdzie znajduje się stacja Starlink. Następnie jeden z nich zaczął spacerować z papierową torbą wzdłuż ogrodzenia obiektu, a drugi wszedł do pobliskiego sadu. Kobieta, która przywiozła ich do Polski, opuściła kraj, nim doszło do podpalenia.

      +Jak czytamy, na krótko przed godz. 21 mężczyźni przedostali się przez ogrodzenie stacji, oblali szafę elektryczną substancją łatwopalną i podłożyli ogień. Na terenie obiektu przebywali około trzech minut, po czym uciekli. Przebieg zdarzenia zarejestrowała kamera monitoringu.

      +Z relacji „Schwaebische Zeitung” wynika, że następnego dnia rano, w odległości ok. 10 km od bazy, mężczyzn skontrolował patrol policji. Jeden z nich podał dane, które (jak się później okazało – red.) były fałszywe, nie zostali aresztowani. Następnie udali się taksówką do Warszawy w brudnych i mokrych ubraniach, twierdząc, że noc spędzili w lesie.

      +Ich rozmowy nagrał kierowca taksówki i przekazał śledczym – podał niemiecki dziennik. Policja przetłumaczyła je na język polski; jeden z mężczyzn mówi na nagraniu o „akcji”, „bazie” i „satelicie” oraz wspomina, że dla kobiety, która prowadziła samochód, przewidziano „cztery tysiące”. Następnego dnia niezidentyfikowany dotąd mężczyzna przyjechał do Warszawy Mercedesem na berlińskich tablicach rejestracyjnych i zawiózł podejrzanych do Niemiec.

  2. 13.10
    2 akapity zmienione · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Niemiecki „Bild” podaje, że operację przeprowadzono w berlińskiej dzielnicy Spandau. Jak ustalił dziennikarz RMF FM, zatrzymana kobieta miała pomagać w logistyce akcji sabotażowej: „Wiele wskazuje, że była kierowcą zatrzymanych wcześniej obywateli Turcji”.

    ±Po zatrzymaniu w Niemczech dwóch obywateli Turcji niemiecki sąd ma 90 dni na podjęcie decyzji o przekazaniu podejrzanych polskim organom. Mężczyźni mają usłyszeć zarzuty sabotażu i dywersji na rzecz obcego wywiadu.

    +Mężczyźni – 34-letni Muslum T. oraz 38-letni Umit E. – mają usłyszeć zarzuty sabotażu i dywersji na rzecz obcego wywiadu.