±Już wczoraj „Financial Times” napisał, że Waszyngton miał grozić wstrzymaniem wymiany danych wywiadowczych z Ukrainą, jeśli Kijów nie zaprzestanie ataków na rosyjską infrastrukturę energetyczną. Ukraińskie Siły Powietrzne również wczoraj przekazały, że nie otrzymały wcześniej informacji o odpaleniu rakiet balistycznych podczas wieczornego ataku na Kijów 12 października. Cele zostały przez Ukraińców wykryte dopiero w trakcie nalotu. Wcześniej prezydent Donald Trump krytykował ukraińskie ataki na rosyjską infrastrukturę paliwową. Co więcej więcej, powiedział, że „Putin chce pokoju bardziej niż Zełenski”.
±W niedzielę po południu prezydent USA Donald Trump we wpisie na swoim serwisie Truth Social przekazał, że Ukraina i Rosja miały się zgodzić na „rozejm energetyczny”, a porozumienie ma obowiązywać natychmiast. Nie podał jednak żadnych szczegółów dotyczących warunków tego rozejmu. „Obie strony się zgodziły. Nie łamcie go!” - napisał Trump. To, co opublikował chwilę później prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, nie wskazywało jednak, żeby o jakimkolwiek rozejmie wiedział. Niedługo później Rosja uderzyła w elektrownię EC-5 w Charkowie - drugą pod względem mocy elektrociepłownię w Ukrainie, która odpowiada za dostarczanie prądu i ciepła dla około 23 proc. mieszkańców Charkowa i okolicznych rejonów.