±Kolejne minuty upływały pod znakiem niepewności. O 21:08 do dyspozytorni zadzwoniła Kelly Gleason, adwokat Christy Pike. W jej głosie słychać było rozpacz i determinację. Christa wciąż żyje i oddycha, potrzebuje natychmiastowej pomocy ratującej życie -mówiła. - mówiła. Gleason informowała, że jej klientka była nieprzytomna, oddychała z trudem.
±Z transkrypcji rozmów wynika, że Christa Pike nie oddychała normalnie – jej oddech był „bardzo utrudniony i powolny”. Na pytanie o ból w klatce piersiowej, piersiowej rozmówca nie był w stanie odpowiedzieć, ponieważ Pike była nieprzytomna.