±Warto przypomnieć, że para próbowała ratować związek, korzystając z terapii dla par. Choć nie udało się uratować małżeństwa, oboje zdołali wypracować porozumienie i zachować dobre relacje. Byli małżonkowie wspólnie opuścili gmach sądu.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Treść
−Po wyjściu z sali byli małżonkowie stanęli wspólnie przed kamerą "Faktu" i opowiedzieli o odczuciach. — Jesteśmy zadowoleni i myślę, że możemy być przykładem dla innych, jak w harmonii można się rozstać — podkreślił Misiek Koterski, po czym uściskał Marcelę Leszczak.
+Tuż po ogłoszeniu wyroku Misiek Koterski i Marcela Leszczak stanęli przed kamerą "Faktu". Zapytani, czy są zadowoleni z rozstrzygnięcia sądu, nie kryli, że mimo trudnych emocji udało im się zakończyć małżeństwo w zgodzie.
+— Tak, jesteśmy zadowoleni. Myślę, że możemy być przykładem dla wielu, jak w harmonii można się rozstać. I naprawdę, kolejny raz apeluję do wszystkich moich kolegów z branży: miejcie na uwadze to, że jeśli mówicie źle o mamie swojego dziecka lub tacie swojego dziecka, mówicie źle w połowie o nim, bo zawsze dziecko jest w połowie mamą, a w połowie tatą. Myślę, że to nie jest miły dzień, na pewno trudny dla nas, bo to nigdy nie jest coś przyjemnego. Coś się kończy, coś się zaczyna, ale my jesteśmy cały czas w dobrych relacjach. Więc naprawdę myślę sobie, że można rozstać się w zgodzie. Tym bardziej nie rozumiem, jak można się, kurczę, no po prostu nie wiem, obrzucać różnymi obelgami, kiedy się z człowiekiem jeszcze niedawno dzieliło sypialnię czy dom albo ma się dzieci, które już zawsze będą was łączyć. Więc no nie jest to na pewno nic przyjemnego, ale zwracam się o rozsądek do wszystkich. Trochę to brzmi patetycznie, ale jest to ważne — mówił Misiek Koterski. — A ja się podpisuję — dodała Marcela Leszczak.
+Dla modelki był to jednak wyjątkowo emocjonalny dzień. Po wyjściu z sali rozpraw nie potrafiła powstrzymać łez, choć chwilę później na jej twarzy znów pojawił się uśmiech. Zapytana o emocje, które towarzyszyły jej podczas rozprawy, odpowiedziała krótko. — Nie chcę mówić, bo nie chcę płakać — wskazała.
+Koterski ponownie zabrał głos, podkreślając, że ich obecne relacje są również efektem pracy nad sobą i korzystania z profesjonalnej pomocy. Głos zabrała także prawniczka, która poprosiła o to, by w swoich sporach nie używać dzieci. Na koniec Koterski raz jeszcze odniósł się do relacji, która mimo zakończenia małżeństwa nadal będzie łączyła go z Marcelą.
+— My już przykładnymi partnerami nigdy nie będziemy, ale na pewno będziemy rodzicami i tego życzymy wszystkim. No tak — podsumował. Zapytany jeszcze o to, czy rozwód odbył się za porozumieniem stron, aktor potwierdził. — Oczywiście, tak. Tylko porozumienie — zaznaczył.