±Na innych odcinkach frontu rosyjska presja trwała nadal, nie przynosząc jednak rezultatów operacyjnych. Jednostki rosyjskie codziennie atakowały na osi Pokrowsk i Kostyantynówka, Konstantynówka, jednak Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS), kolejny waszyngtoński think tank, oszacowało ich postępy na dziesiątki metrów dziennie. Front w Zaporożu pozostawał w dużej mierze stabilny, a sektory północny i kupiański służyły głównie do unieruchomienia sił ukraińskich.
±Najbardziej wymowna jest jednak liczba ewakuowanych. Tylko 10 z nich należało do jednostki Artan; pozostałych 35 pochodziło z sąsiednich jednostek. Flota robotów zarządzana przez jedną jednostkę obsługiwała cały sektor i właśnie taki model logistyki robotycznej będzie potrzebny, jeśli ma ona wykroczyć wyjść poza ramy poszczególnych brygad.
±Jesienią tego roku Rosja prawdopodobnie wznowi nacisk na oś Pokrowsk i Kostyantynówka, Konstantynówka, opierając się raczej na infiltracji piechoty niż na natarciach zbrojnych. Przełamanie linii obrony wydaje się mało prawdopodobne przy obecnym poziomie sił, ale ciągłe wyczerpywanie zasobów ludzkich będzie stanowiło dalszą próbę dla ukraińskich sił zbrojnych. Rosja będzie również kontynuować zimowe ataki na ukraińską sieć energetyczną — jedno z niewielu narzędzi, które może szybko wpłynąć na społeczeństwo ukraińskie.
±W głębi terytorium kampania przeciwko R-280 i rosyjskim rafineriom była prowadzona głównie przy użyciu dronów produkcji ukraińskiej, wystarczająco tanich, by można je było stosować w dużych ilościach, i zdolnych do dosięgania osiągania celów oddalonych o 2500 km.