Prezydent Donald Trump zażądał rezygnacji Kimberly Guilfoyle z funkcji ambasadorki Stanów Zjednoczonych w Grecji. Kadencja byłej narzeczonej Donalda Trumpa Jr. w Atenach była przedmiotem licznych kontrowersji. Aktualizacja: kilka godzin po oświadczeniu Białego Domu Guilfoyle podała się do dymisji.
±Żądanie to Trumpa nastąpiło po doniesieniach, że w zeszłym roku, przygotowując się do przesłuchania przed Senatem w sprawie zatwierdzenia jej kandydatury na ambasadorkę, Guilfoyle namawiała jednego z darczyńców pragnącego uzyskać dostęp do Białego Domu, by spłacił rachunek z jej karty kredytowej w wysokości 100 tys. dol.
+"Chociaż moja kadencja jako ambasadorki dobiega końca, moje zaangażowanie na rzecz prezydenta Trumpa, ruchu America First oraz kraju, który kocham, nigdy się nie skończy" — napisała Guilfoyle we wtorek w poście w serwisie X.
+"Chciałabym również odnieść się do ostatnich zarzutów wysuwanych pod moim adresem. Są fałszywe i zamierzam zdecydowanie bronić swojego imienia, reputacji oraz uczciwości. Całe swoje życie zawodowe poświęciłam walce o sprawiedliwość, staniu w obronie tego, co słuszne, oraz bronieniu wartości, które sprawiają, że Ameryka jest wyjątkowa. Nie pozwolę, by fałszywe oskarżenia zdefiniowały moje dziesięciolecia służby publicznej" — dodała w oświadczeniu.