„Prawa dziecka przeważają nad obowiązkami”. Szkoła w obliczu kryzysu. Naszym gościem jest szef ZNP bezpieczna, ale agresja rośnie
±Na rozmowę Piotra Salaka zapraszamy tuż po godz. 7:00 Zapraszamy do RMF FM, internetowego Radia RMF24, na stronę RMF24.pl, do aplikacji RMF ON i naszych mediów społecznościowych!
−Policja zatrzymała ponad 160 młodych osób, w wieku od 13 do 17 lat w związku z zapowiedziami ataków na szkoły. Wśród zabezpieczonych przedmiotów były między innymi noże, maczety czy butelki z benzyną. Czy mamy do czynienia z niebezpieczną falą naśladownictwa? Czy nauczyciele są przygotowani do reagowania w sytuacjach kryzysowych? I jakie konkretne rozwiązania - od zmian w prawie po dodatkowe zabezpieczenia - mogą poprawić bezpieczeństwo w placówkach oświatowych?
−Porozmawiamy również o pieniądzach. Rząd planuje na przyszły rok trzyprocentowe podwyżki dla nauczycieli, podczas gdy związki zawodowe domagają się wzrostu wynagrodzeń o 15 procent. Czy protesty przyniosą efekty? Co dalej z projektem ZNP „Godne prace” i powiązaniem nauczycielskich pensji z przeciętnym wynagrodzeniem?
−W rozmowie nie zabraknie także pytań o nowe obowiązki nauczycieli - w tym organizację wycieczek do miejsc pamięci - oraz o problemy kadrowe. Ilu nauczycieli brakuje i jakich specjalności? Dlaczego młodzi ludzie nie garną się do tego zawodu? M.in. te tematy poruszymy w rozmowie z szefem ZNP.
+Widzimy zdecydowaną przewagę praw dziecka nad jego obowiązkami (...). Co do sprawdzania plecaków, to jest czynność, która w sposób oczywisty nie licuje z godnością zawodu nauczyciela. Jesteśmy powołani do zupełnie innych zadań. Kiedyś nauczyciel był dydaktykiem, ewentualnie wychowawcą, dziś staje się omnipotentem, on ma robić wszystko. Mamy godzić rodziny, mamy występować przed różnymi organami administracji państwowej i samorządowej - w sytuacji, w której powinniśmy się skupić na dydaktyce i wychowaniu tego młodego człowieka, współpracując z rodzicami - powiedział Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.
+Jeżeli tego typu zjawiska będą narastały, to trzeba szukać każdego rozwiązania. Jeśli szkołę stać na ochroniarza, niech go zatrudni. Jeżeli samorząd może sobie pozwolić na bramkę, to niech to będzie bramka - dodał.
+Pytanie jest pokłosiem ostatnich ataków nożowników w szkołach. 7 października w Ostrołęce 19-letni uczeń zaatakował nożem w Zespole Szkół Zawodowych nr 4. Poszkodowanych zostało dziewięć osób: pięciu uczniów, dwoje nauczycieli i dwie osoby postronne. 8 października w miejscowości Leszczydół-Nowiny koło Wyszkowa 15-letni były uczeń szkoły podstawowej zaatakował nożem woźną. 37-letnia kobieta zmarła mimo reanimacji. W zdarzeniu ranne zostały również trzy inne osoby.