±Pierwszy set trwał ponad godzinę, ale z minuty na minutę sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa prezentowała się coraz lepiej. Ostatecznie Świątek zanotowała lepiej, ostatecznie notując serię aż 10 wygranych gemów. W efekcie nie tylko zamknęła pierwszą partię 6:2, ale w drugiej, już w znacznie szybszym tempie, wypracowała sobie prowadzenie 4:0. Fręch wygrała kolejnego gema, jednak nie zdołała już nawiązać walki w tym spotkaniu.
−W efekcie nie tylko zamknęła pierwszą partię 6:2, ale w drugiej, już w znacznie szybszym tempie, wypracowała sobie prowadzenie 4:0. Fręch wygrała kolejnego gema, jednak nawiązać walki już w tym spotkaniu nie zdołała.
−W 1/8 finału zagra też Maja Chwalińska, która pokonała Czeszkę Marie Bouzkovą. Polska tenisistka przegrała wysoko pierwszego seta, bo 1:6, ale w takich samych rozmiarach wygrała kolejne dwie partie.
+W 1/8 finału zagra też Maja Chwalińska, która pokonała Czeszkę Marie Bouzkovą. Początek spotkanie należał do czeskiej tenisistki, która rzadko się myliła i dość łatwo radziła sobie z serwisem finalistki French Open 2026. Bouzkova od wyniku 1:1 wygrała pięć gemów z rzędu i w konsekwencji seta.
+Później jednak sytuacja na korcie całkowicie się odmieniła i - jak często to bywa - była to wypadkowa zarówno lepszej gry Chwalińskiej, a także obniżenia poziomu przez Bouzkovą.
+Polka zaczęła grać bardziej agresywnie, przejmować inicjatywę w wymianach. W pierwszym secie miała sześć zagrań wygrywających, a w dwóch pozostałych łącznie 19. U Bouzkovej natomiast lawinowo rosła liczba niewymuszonych błędów - pięć w pierwszym secie, 10 w drugim i aż 16 w trzecim. Chwalińska w całym spotkaniu miała ich 19.
+Zawodniczka klubu BKT Advantage Bielsko-Biała zanotowała serię ośmiu wygranych gemów, od wyniku 1:1 w drugiej partii. Nie tylko więc szybko wyrównała stan meczu, ale także decydującego seta zaczęła od prowadzenia 3:0. Bouzkova wygrała następnego gema, jednak później trzy z rzędu padły łupem Chwalińskiej, która pierwszy raz w karierze dotarła do 1/8 finału imprezy rangi 1000. Wirtualnie w rankingu przesunęła się na najwyższe w karierze 20. miejsce.
+Jej kolejną rywalką będzie albo rozstawiona z numerem 10. Amerykanka Iva Jovic, albo Ukrainka Dajana Jastremska, której 2 października uległa w Pekinie.