Od problemów do dominacji. Zwycięstwa Świątek i Chwalińska triumfują Chwalińskiej w Wuhan Wuhan. Polki poznały kolejne rywalki
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Nagłówek
- 14.101 akapit zmieniony · 6 akapitów usuniętych · 7 akapitów dopisanychTreść
±Przy kolejnych ważnych piłkach Chwalińska zachowała spokój, a rywalka coraz częściej popełniała błędy. Po godzinie i 58 minutach Polka wykorzystała piłkę meczową i zwyciężyła 1:6, 6:1, 6:1. Jej rywalką w następnej rundzie będzie
zwyciężczyni paryIvaJovic – Dajana Jastremska.Jović.−Pojedynek Igi Świątek z Magdaleną Fręch zapowiadał się na wymagające starcie. Obie reprezentantki Polski spotkały się dopiero po raz drugi w karierze. Świątek walczyła o awans do kolejnej rundy i cenne punkty w wyścigu do WTA Finals, natomiast Fręch liczyła na sprawienie niespodzianki.
−Początek meczu przyniósł ogromną walkę. Fręch już w pierwszym gemie przełamała serwis Raszynianki, a następnie obroniła dwie szanse na przełamanie powrotne i podwyższyła prowadzenie. Świątek miała problemy z przejęciem inicjatywy, a trzy pierwsze gemy trwały niemal pół godziny.
−Przełom nastąpił przy stanie 2:0 dla Fręch. Świątek obroniła własne podanie, a następnie odrobiła stratę przełamania i doprowadziła do remisu 2:2. Po 36 minutach rywalizacji na tablicy wyników widniał rezultat, który zapowiadał długie spotkanie. Dalsza część pierwszego seta wyglądała jednak zupełnie inaczej.
−Była liderka rankingu wygrała pięć gemów z rzędu, coraz pewniej prezentując się zarówno przy własnym serwisie, jak i przy returnie. Fręch nie znalazła odpowiedzi na swoją rodaczkę i przegrała pierwszą partię 2:6.
−W drugim secie przewaga Świątek była jeszcze wyraźniejsza. Polka błyskawicznie objęła prowadzenie 3:0, oddając rywalce zaledwie cztery punkty. Fręch zdołała wprawdzie raz przełamać serwis rodaczki, ale nie zatrzymało to rozpędzonej faworytki. Świątek ponownie przejęła inicjatywę i zamknęła spotkanie wynikiem 6:2, 6:1 po godzinie i 44 minutach gry.
−Zwycięstwo oznaczało awans do kolejnej rundy turnieju w Wuhan. Świątek pozostała także w grze o kwalifikację do kończącego sezon WTA Finals, a jej następną rywalką w Wuhan będzie zwyciężczyni pary Ashlyn Krueger – Lanlana Tararudee.
+Świątek wcześniej tego dnia zwyciężyła Magdalenę Fręch 6:2 6:1 po trwającym godzinę i 43 minuty pojedynku. Jak podała WTA, było to jej 40. w tym sezonie wygrany mecz w tym cyklu oraz 149. w turniejach rangi WTA 1000, co pozwoliło Polce wyprzedzić Serenę Williams (148 zwycięstw). Obecnie jest siódma na liście wszech czasów, biorąc pod uwagę okres po wprowadzeniu tego formatu w 2009 roku.
+W kolejnej rundzie Polka zmierzy się zajmującą 68. lokatę w światowym rankingu z Krueger, która najwyżej dotarła do 29. lokaty w tym zestawieniu. Największy sukces w karierze 22-letniej amerykańskiej tenisistki to finał US Open w grze podwójnej kobiet w tym roku, gdzie ze swoją rodaczką Robin Montgomery uległy najwyżej rozstawionej czesko-amerykańskiej parze Katerina Siniakova – Taylor Townsend.
+Będzie to ich pierwsze spotkanie, a rozpocznie się w czwartek nie przed godz. 13 czasu polskiego. Natomiast ok. 7 na kort wyjdzie druga z Polek Maja Chwalińska, która zagra z wyżej notowaną Amerykanką Ivą Jović.
+Świątek wciąż walczy o awans do kończącego sezon turnieju WTA Finals, który odbędzie się w dniach 8-15 listopada w kalifornijskim Indian Wells. Aktualnie 25-latka, była liderka rankingu WTA, plasuje się na 10. pozycji w zestawieniu Race to the WTA Finals. Bezpośrednio wyprzedza ją Czeszka Karolina Muchova, która również awansowała do kolejnej rundy imprezy w Wuhan oraz Ukrainka Marta Kostyuk, która już odpadła.
+Świątek po pojedynku z Fręch przyznała, że trwający sezon jest najtrudniejszy w jej karierze, a więc każde zwycięstwo wiele dla niej znaczy.
+– Prawdopodobnie najważniejszą lekcją w tym roku dla mnie będzie to, że nic nie przychodzi łatwo, bo w mojej dotychczasowej karierze sprawy układały się raczej pomyślnie; zawsze udawało mi się zrobić choćby mały krok do przodu – dodała sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa.
+– Myślę, że nauczę się większej wytrwałości i dostrzegania drobnych sukcesów, by czerpać radość nie tylko z samych wyników, ale także z całego procesu i wszystkiego, co się z tym wiąże – podkreśliła Świątek.