+Po wyjściu z Sejmu Berek skierował się do położonych w sąsiedztwie Sejmu biur Kancelarii Prezydenta. Po wyjściu powiedział dziennikarzom, że "złożył ślubowanie sędziego TK w formie prawnie dopuszczalnej i takiej, która faktycznie była możliwa do zrealizowania".
+- Moje ślubowanie jest adresowane, kierowane do prezydenta RP, a jego zorganizowanie w przestrzeni Sejmu wynika z uprzejmości marszałka Sejmu, w sytuacji, w której od dnia mojego wyboru, w którym powinna się rozpocząć moja kadencja, jako sędziego TK upływają kolejne tygodnie, a ja nie otrzymałem żadnej odpowiedzi ze strony prezydenta na pismo, które zostało do niego skierowane - powiedział Berek.
+Jak przekazał, "złożył na piśmie, z podpisem notarialnie poświadczonym, ślubowanie o takim tekście, którego ustawa od niego wymaga". - Niezłożenie ślubowania przez sędziego TK, potraktowane jako odmowa jego złożenia, z mocy prawa oznacza zrzeczenie się urzędu - mówił.
+Berek ocenił, że czas, który odczekał między datą wyboru a złożeniem ślubowania "był właściwy i adekwatny do tego, żeby tę uroczystość można było przeprowadzić". Zadeklarował, że on i inni sędziowie TK zrobią wszystko, by Trybunał zaczął realizować swoją funkcję.