Sabalenka broniła 9 10 meczboli. Decydowały się losy ew. potyczki za Świątek
Rok temu Aryna Sabalenka zaczynała turniej w Wuhanie mając 17 zwycięstw z rzędu i trzy kolejne tytuły w tym mieście. Dorzuciła trzy, trzy kolejne mecze, w półfinale
±Rok temu Aryna Sabalenka zaczynała turniej w Wuhanie mając 17 zwycięstw z rzędu i trzy kolejne tytuły w tym mieście. Dorzuciła trzy, trzy kolejne mecze, w półfinale niespodziewanie zatrzymała ją Jessica Pegula. Teraz Białorusinka wróciła po odzyskanie tytułu, jako turniejowa "1". I mając w perspektywie starcie w 1/4 finału z Igą Świątek. Tyle że do niego nie dojdzie, mimo że Aryna prowadziła z Ann Li 6:3 i 4:2. A później przegrała pięć gemów z rzędu. To nie był koniec emocji. Aryna obroniła siedem meczboli, doprowadziła do tie-breaka. A w nim nim... obroniła dwa kolejne. Przegrała go jednak 5-7. I odpadła. 6:3, 4:6, 6:7 (5). Wiemy już, co to oznacza dla Świątek.