Liverpool rozbił austriacki Linz. Hat-trick zaliczył Barcola Real odwraca losy meczu w Rzymie. PSG nie daje szans Manchesterowi City
±W Wcześniej okazałe zwycięstwo odnieśli piłkarze Liverpoolu, którzy rozbili na wyjeździe austriacki LASK Linz 6:3. Feyenoord Rotterdam, bez Jakuba Modera w składzie, pokonał natomiast przed własną publicznością Como 3:2.W Austrii hat-trickiem popisał się Francuz Bradley Barcola (24., 37. i 66.), a po jednym trafieniu dla gości dołożyli wypożyczony z Barcelony Urugwajczyk Ronald Araujo (22.), Holender Jeremie Frimpong (51.) i Lewis Koumas (72.).
+O sporym pechu mogą za to mówić piłkarze włoskiej Romy. Choć dwukrotnie obejmowali prowadzenie w meczu z Realem Madryt, a w pewnym momencie prowadzili nawet 3:1, to jednak „Królewscy” przywiozą do Madrytu komplet punktów. Wynik tego starcia otworzył Marten de Roon pokonując bramkarza Realu już w 20. minucie meczu. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. W 25. minucie gry Kylian Mbbape wyrównał.
+Po przerwie Roma ruszyła doi ataku. Donyell Malen potrzebował zaledwie 7 minut, by dwukrotnie wpisać się na listę strzelców. Jak się później jednak okazało, nawet to nie wystarczyło na ogranie Realu. Bramki Carlosa Espi w 83. minucie oraz trafienie Endricka dwa minuty później dały „Królewskim” wyrównanie. Decydujący o zwycięstwie podopiecznych Jose Mourinho cios zadał w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Antonio Rudiger.
+Ci fani Champions League, którzy ostrzyli sobie zęby na zapowiadające się szlagierowo starcie Manchesteru City z Paris Saint Germain z pewnością się nie zawiedli. Już po pierwszej połowie było 3:0 dla obrońców tytułu. Bramki w tej dość jednostronnej części spotkania strzelali kolejno: Desire Doue, Ousmane Dembele.
+Wydawało się, że po takiej połowie Paryżanom nic złego się już nie stanie. Nic bardziej mylnego. Podopieczni Enzo Maresci od początku ruszyli do odrabiania strat. Bramkę kontaktową strzelił już w 53. minucie gry Earling Haaland. Na trafienie Norwega odpowiedział Magnes Akliouche, który silnym strzałem zza pola karnego pokonał Gianluiego Donnarummę, który nie popisał się przy interwencji.
+Wtedy sygnał do odrabiania strat ponownie dał Haaland, pokonując bramkarza PSG w 75. minucie. Było to jednak wszystko na co tego wieczora było stać „The Citizens”. Co więcej, rozmiary porażki mogły być większe, ale karnego nie wykorzystał wprowadzony po przerwie bohater finału ostatniego mundialu - Ferran Torres.