← Wywiad Mariana Kmity o stanie PKOl po odwołaniu Piesiewicza
Interia · ciche edycje po publikacji · sport.interia.pl ↗

Marian Kmita ws. Piesiewicza: Szokowa ilość miażdżących informacji

1 zmiana po publikacji w ciągu 39 min: 1 akapit zmieniony.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 15.10 o 06:21). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

15.10 06:21 15.10 07:00
treść i dopisania 07:00
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±- Przede wszystkim uważam, że powinniśmy działać wspólnie z ministerstwem, a więc również z całym rządem. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której rząd reprezentuje określone stanowisko wobec udziału Rosjan i Białorusinów w międzynarodowej rywalizacji sportowej, a Polski Komitet Olimpijski prezentuje zupełnie odmienny pogląd. Nawet jeśli nasze wspólne stanowisko nie byłoby w pełni zgodne z globalną polityką MKOl, powinniśmy zadbać o to, aby było przemyślane i spójne. W najbliższym czasie planuję również spotkanie z prezesem Ukraińskiego Komitetu Olimpijskiego Vadymem Gutzeitem. Guttsaitem. Chciałbym porozmawiać z nim między innymi o tych kwestiach. Nie powinniśmy być bardziej papiescy od papieża. Docierają już do mnie pewne informacje dotyczące tego, jak Ukraińcy zamierzają rozwiązać problem ewentualnej rywalizacji z Rosjanami w przyszłorocznej Lidze Narodów w siatkówce. Musimy brać pod uwagę również ich stanowisko. Jeżeli Ukraińcy zdecydują się na bardziej liberalne podejście i będą gotowi rywalizować z Rosjanami, nie widzę powodu, dla którego Polska miałaby automatycznie zajmować inne stanowisko. Oczywiście taka decyzja musiałaby zostać poprzedzona dyskusją i wypracowaniem wspólnego stanowiska z ministerstwem.