← Złożenie ślubowania przez Macieja Berka i próba objęcia urzędu sędziego TK
Polsat News · ciche edycje po publikacji · www.polsatnews.pl ↗

"Święczkowski przyjął dokumenty". Berek mówi, co stało się w siedzibie TK

2 zmiany po publikacji w ciągu 19 min: 5 akapitów zmienionych, 4 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 15.10 o 08:21). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

15.10 07:50 15.10 11:00
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 08:30–08:40 · dopisanie · 3 akapity, 128 słów rozwiń
    1. Treść

      +Jak zauważył Berek w tej chwili "w ogóle nie rozmawiamy o orzeczeniach TK (...) ale rozmawiamy o tym, czy pan Święczkowski zrobił to, czy tamto". - Ten interwał trzeba zakończyć. Z jednej strony będą konsekwentnie składane zawiadomienia w przypadku naruszenia prawa. (...) Proszę dać nam jeszcze chwilę czasu, wykonamy też działania pozytywne i przywrócimy Trybunał do normalnego funkcjonowania - zapowiedział.

      +Zapytany, czy rozważa pracę sędziego poza Trybunałem Konstytucyjnym, wskazał, że "nie widzi powodów, żebyśmy rozważali taką okoliczność". - Siedziba Trybunału prawnie jest w Warszawie, natomiast zlokalizowana Kancelaria Trybunału i Trybunał jest w budynku przy ulicy Szucha. Nie widzę żadnych powodów, żeby to się miało zmienić - podkreślił.

      +- Nie tylko ja, ale wszyscy sędziowie Trybunału, nie tylko chcemy, ale będziemy tam normalnie urzędować. Potrzebujemy jeszcze chwili - podkreślił.

  2. 15.10
    5 akapitów zmienionych · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Maciej Berek w "Graffiti" był pytany o to, jak zamierza wykonywać mandat sędziego. Wskazał, że sędzia Święczkowski poinformował go w rozmowie, go, że "musi zapytać prezydenta, co w tej sprawie ma zrobić". - To też samo z siebie świadczy o tym, jak traktuje i rozumie swoją rolę jako osoby, która kieruje pracami TK - zauważył. Odpowiedź ma otrzymać na początku tygodnia.

    ±Berek zwrócił uwagę, że Święczkowski w pewnym momencie przyjął od niego dokumenty.- - Pan sędzia Święczkowski osobiście, przy pomocy pracownicy chyba swojego sekretariatu, każdy egzemplarz mi pokwitował, że go odbiera. Ja go nawet spytałem, czy on się zajmuje odbiorem poczty tutaj w Trybunale, bo trochę byłem tym zaskoczony. Odpowiedział, że tak. Podpisywał. Upewnił się, czy jest jego pieczątka, że on to przyjął - mówił w programie "Graffiti" Maciej Berek.

    ±- Wchodziłem do tego korytarza, a sędzia Święczkowski fizycznie mnie wypchnął. Wepchnął się przede mnie (...) i powiedział 'Berek tam nie wejdzie' - mówił Berek, gość programu "Graffiti", podkreślając, że "nie było żadnej szarpaniny".

    ±W rozmowie z Marcinem Fijołkiem wskazał, że decyzja o nieinformowaniu postanowił nie informować o godzinach pracy, by "nie wzbudzać dodatkowych emocji".

    ±Ocenił ponadto, że za wczorajsze wydarzenia pod Trybunałem Konstytucyjnym "personalną odpowiedzialność ponosi sędzia Święczkowski". - Odpowiedzialność ponoszą ci politycy, którzy wzbudzają emocje społeczne, zapraszają tam ludzi. To jest odpowiedzialność co najmniej moralną. moralna.

    +Berek zwrócił także uwagę, że prezes TK w pewnym momencie przyjął od niego dokumenty.