±To nie będzie kolejny rutynowy szczyt UE. W czwartek 15 października europejscy przywódcy spotkają się w Brukseli na dwa dni rozmów, a lista tematów jest długa. Rosja nasila ataki na Ukrainę i działania sabotażowe w Europie, Donald Trump wykonuje kolejne gesty w stronę Władimira Putina, a Unia musi jednocześnie znaleźć sposób na obniżenie cen energii, dogadać się ws. nowego wieloletniego budżetu i przygotować się do przyjęcia nowych członków.
±Agenda jest tak napięta, że – w przeciwieństwie do wielu ostatnich szczytów – rozmowy potrwają dwa dni. W czwartek przywódcy zajmą się przede wszystkim gospodarką: konkurencyjnością UE, wysokimi cenami energii, relacjami handlowymi z Chinami, nowym wieloletnim budżetem oraz rozszerzeniem Unii. Na piątek zaplanowano najbardziej politycznie drażliwe tematy – wojnę w Ukrainie, bezpieczeństwo Europy i odpowiedź na nasilające się rosyjskie działania hybrydowe. Przywódcy omówią też sytuację na Bliskim Wschodzie i migrację.
±Zgodnie z zaplanowaną agendą na pierwszy ogień pójdą tematy związane z konkurencyjnością UE. Przywódcy mają Rada Europejska ma omówić postęp prac mających na celu dokończenie budowy jednolitego rynku (zgodnie z planem działań „One Europe, one market”), One Market”), potencjalne rozwiązania na rzecz ograniczenia wzrostu cen energii oraz ostatnie rozmowy handlowe z Chinami.
±Podczas czwartkowej dyskusji przywódcy mają wskazać kolejne priorytetowe inicjatywy legislacyjne, nad którymi prace powinny zostać przyspieszone, aby dotrzymać terminów określonych w planie "One Europe, one market”. One Market”.
±Przywódcy mają też omówić rezultaty ostatnich rozmów handlowych z Chinami. Komisarz ds. handlu Maroš Šefčovič ogłosił w piątek 9 października wstępne porozumienie dotyczące m.in. ograniczenia eksportu chińskich samochodów hybrydowych do UE. Jednak szczegóły jego wdrożenia pozostają jednak do doprecyzowania.
±Ostatecznie powstała propozycja, z której żadna ze stron nie jest zadowolona. Czwartkowa dyskusja ma spróbować pchnąć negocjacje naprzód, ponieważ celem jest osiągnięcie porozumienia w sprawie jeszcze przed końcem roku.
±Przywódcy mają też omówić przedstawioną przez Komisję Europejską 6 października propozycję reform, które miałyby zostać przeprowadzone, zanim UE przyjmie nowych członków. Komisja Europejska zaproponowała m.in. ograniczenie liczby komisarzy (tak aby nie każde państwo członkowskie miało swojego przedstawiciela w Komisji), rozszerzenie głosowania większością kwalifikowaną na kolejne obszary, w tym niektóre etapy negocjacji akcesyjnych, akcesyjnych celem wyeliminowania możliwości blokowania działań Rady za pomocą weta, szersze wykorzystanie mechanizmu wzmocnionej współpracy, pozwalającego grupie co najmniej dziewięciu państw pogłębiać integrację bez udziału pozostałych, oraz wprowadzenie dodatkowych mechanizmów zabezpieczających przed łamaniem zasad praworządności przez nowych członków UE. Są to zmiany, które można wprowadzić bez reformy traktatów unijnych, choć część z nich wymaga jednomyślnej zgody państw członkowskich.
±Komisja Europejska zaproponowała proponuje m.in. 15-letni okres ochronny, podczas którego nowe państwo członkowskie mogłoby zostać pozbawione prawa głosu w Radzie UE, a nawet części funduszy unijnych, jeśli poważnie naruszałoby unijne wartości. Rozwiązanie ma zapobiec powtórzeniu problemów, z jakimi UE mierzyła się m.in. w relacjach z Węgrami pod rządami Viktora Orbána. Takie zabezpieczenia mają być wpisane do traktatów akcesyjnych dla każdego z państw. Państwa kandydackie niechętnie patrzą na stawianie im większych wymagań niż dotychczasowym członkom Unii oraz obawiają się członkostwa „drugiej kategorii”.
±Mimo tych alarmujących okoliczności, w projekcie konkluzji szczytu, które widziało OKO.press, próżno szukać ostrego potępienia działań amerykańskiej administracji. Projekt konkluzji tylko jednym zdaniem wspomina umowę paliwową z Putinem, stwierdzając, że jest ona „godna ubolewania”.
±„Byliśmy już w takiej sytuacji, gdzie mieliśmy do czynienia z działaniami USA, z którymi się nie zgadzaliśmy. Jaka była nasza reakcja? Jak jest problem, staramy się go rozwiązać. Z USA mamy dialog, nie mamy lepszej opcji. Jeśli się ze sobą nie zgadzamy, rozmawiamy” – mówił tuż przed szczytem jeden z urzędników Rady i wzywał do zachowania zimnej krwi. „zimnej krwi”.
±Poza tym w sprawie Ukrainy przywódcy mają wezwać pozostałych sojuszników Kijowa do zintensyfikowania pomocy przed zimą, w tym dostaw pocisków przechwytujących do systemów Patriot, o które Ukraina prosi od miesięcy. W związku z nasileniem rosyjskich ataków rakietowych na ukraińskie miasta i infrastrukturę cywilną wzmocnienie obrony przeciwlotniczej jest absolutnie kluczowe.
±Problem w tym, że pocisków brakuje, a amerykańscy producenci nie nadążają z realizacją zamówień. Dlatego Bruksela naciska przede wszystkim na Hiszpanię i Grecję, które dysponują zapasami rakiet Patriot, by przekazały Ukrainie część swoich zasobów. Jak informowała włoska agencja ANSA, Ateny rozważają taką możliwość, ale Madryt pozostaje niechętny. Unia proponuje rozwiązanie, które miałoby ułatwić podjęcie decyzji: państwa oddałyby Ukrainie pociski już teraz, a Kijów sfinansowałby zakup nowych rakiet, które w przyszłości uzupełniłyby ich magazyny. Rozważane jest też odstąpienie Ukrainie miejsca w kolejce na dostawy z amerykańskich fabryk. Jak dotąd nie przyniosło to jednak nowych konkretnych deklaracji.
±Część Dlatego część państw, w tym m.in. Polska, Szwecja czy państwa bałtyckie, wciąż wzywa do wykorzystania na ten cel rzecz pomocy Ukrainie zamrożonych w UE rosyjskich aktywów. Ale, jak mówi OKO.press unijne źródło, w tej kwestii nic się nie zmieniło od końca zeszłego roku, gdy pomysł ten upadł.
±„Stanowiska poszczególnych państw członkowskich nie zmieniły się” uległy zmianie” – słyszymy.
±Jeśli zaś chodzi o bezpieczeństwo w Europie, przywódcy mają przede wszystkim porozmawiać o nasilających się rosyjskich atakach hybrydowych. na terenie Europy. W ostatnich tygodniach doszło m.in. do licznych ataków dronowych na statki handlowe u wybrzeży Rumunii i Bułgarii, naruszeń przestrzeni powietrznej państw NATO, a także aktów sabotażu wymierzonych w europejski przemysł zbrojeniowy.
±„Rosja wyraźnie nasila ataki hybrydowe, a ich ofiarą pada coraz więcej państw europejskich. Dlatego spodziewam się, że dyskusja przywódców skoncentruje się na tym, jak poszczególne kraje radzą sobie z tym zagrożeniem, ale przede wszystkim na tym, jak Unia Europejska jako całość może zwiększyć swoją odporność i skuteczniej reagować na rosyjskie działania” – mówi unijne źródło.
−Jak donoszą amerykańskie media,
+"One Europe, One Market” to plan, którego celem jest pogłębienie europejskiego wspólnego rynku, bo ten wcale nie jest tak wspólny jakby się mogło wydawać. Jak wyliczył ostatnio Międzynarodowy Fundusz Walutowy unijny wspólny rynek jest tak pełen barier, że odpowiadają one kosztom, jakie powodowałoby nałożenie 44-procentowego cła na towary przemysłowe i aż 110-procentowego na usługi. Dla porównania analogiczne bariery między stanami USA odpowiadają cłu wynoszącemu około 15 proc.
+Przywódcy mają też omówić przedstawioną przez Komisję Europejską 6 października propozycję reform, które miałyby zostać przeprowadzone, zanim UE przyjmie nowych członków.
+Jak donoszą amerykańskie media, Trump ma do końca roku chcieć dogadać się z Putinem ws. zakończenia wojny, bez względu na to, jaka będzie sytuacja Ukrainy.
+Unia proponuje też rozwiązanie, które miałoby ułatwić krajom podjęcie decyzji o przekazaniu Ukrainie swoich zapasów: państwa oddałyby Ukrainie pociski już teraz, a Kijów sfinansowałby zakup nowych rakiet, które w przyszłości uzupełniłyby ich magazyny. Rozważane jest też odstąpienie Ukrainie miejsca w kolejce na dostawy z amerykańskich fabryk. Jak dotąd nie przyniosło to jednak nowych konkretnych deklaracji.