±Na pytanie Tomasza Żółciaka o to, kto "najbardziej wkurza w tej koalicji, w rządzie" Żukowską, przekazała ona: posłanka odpowiedziała: – Nie kto, tylko co – bym chciała bardziej odpowiedzieć – to, że właśnie pewne rzeczy pojawiają się nagle, są nieskonsultowane i nikt nie wie, dlaczego akurat dzieje się coś dzisiaj, jutro. Wiele rzeczy jest po prostu nieprzygotowanych i jest robionych ad hoc i to mnie boli – podsumowała.
±– Jest to rząd złożony z kilku partii, powiedzmy większej liczby niż zazwyczaj to bywa, zazwyczaj to są dwie-trzy. Tutaj jak weźmiemy pod uwagę jeszcze po podziale Polski 2050, to jest jeszcze Centrum, jest Polska 2050, jest Lewica, która też składa się jako klub z trzech partii, jeszcze jest Unia Pracy i Polska Partia Socjalistyczna przecież, PSL, Koalicja Obywatelska, która też wewnętrznie składała się z kilku innych partii, jeszcze są Zieloni... więc jest dużo tych środowisk i każdy trochę ciągnie kołdrę w swoją stronę – stwierdziła Żukowska.