← Porażka Lecha Poznań z Bayerem Leverkusen przy Bułgarskiej
Niezależna · ciche edycje po publikacji · niezalezna.pl ↗

Niemcy rozbili mistrzów Polski. Kolejna klęska Lecha w Lidze Europy | Niezalezna.pl

1 zmiana po publikacji w ciągu 50 min: 1 akapit zmieniony, 11 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 15.10 o 21:01). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

15.10 20:50 15.10 22:25
treść i dopisania 21:50
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 15.10
    1 akapit zmieniony · 11 akapitów dopisanych
    Treść

    ±Żółte kartki – Lech Poznań: Mateusz Skrzypczak. Bayer Leverkuen: Lucas Vazquez, Robert Andrich, Moussa Diaby.

    +Lech Poznań: Mateusz Lis – Joel Pereira, Wojciech Mońka (15. Terry Yegbe), Mateusz Skrzypczak, Michał Gurgul – Patrik Walemark (60. Daniel Hakans), Gustav Berggren (74. Pablo Rodrguez), Luis Palma, Antoni Kozubal, Leo Bengtsson (60. Filip Jagiełło) – Mikael Ishak (60. Yannick Agnero).

    +Bayer Leverkusen: Mark Flekken – Lucas Vazquez, Loic Bade, Edmond Tapsoba, Miguel Gutierrez (62. Facundo Medina) – Malik Tillman, Aleix Garcia (62. Robert Andrich), Equi Fernandez, Nathan Tella (62. Moussa Diaby) – Martin Terrier (18. Patrik Schick, 76. Afonso Moreira), Ibrahim Maza.

    +Drugi występ mistrza Polski w Lidze Europy znów zakończył się dotkliwą porażką. Poznaniacy przed ponad 40-tysięczną publicznością ulegli Bayerowi. W pierwszej kolejce przegrali w Londynie Crystal Palace 0:4.

    +Pierwsze minuty meczu przebiegały pod dyktando zespołu z Leverkusen, a lechici sprawiali wrażenie mocno spiętych, jakby debiutowali w europejskich rozgrywkach. Poznaniacy cofnięci na własną połowę szukali okazji w kontratakach – po jednym z nich Mikael Ishak przymierzył tuż nad poprzeczką.

    +Krótko po tej akcji z powodu urazu boisko musiał opuścić lider defensywy Lecha Wojciech Mońka, za którego pojawi się Terry Yegbe. Niemcy z kolei też musieli szybko dokonać roszady – za kontuzjowanego Martina Terriera wszedł Patrik Schick. Jak się później okazało, czeski napastnik Bayeru okazał się kluczową postacią pojedynku w Poznaniu.

    +Feralna dla gospodarzy okazała się 25. minuta, kiedy to strzał Ibrahima Mazy zablokował barkiem Yegbe. Po kilkudziesięciu sekundach sędzia Milos Milanović wrócił do tej sytuacji, która została poddana wideoweryfikacji. Serbski arbiter uznał, że Ghańczyk uczynił to nieprawidłowo i podyktował rzut karny. Patrik Schick zmylił Mateusza Lisa i Niemcy objęli prowadzenie.

    +Stracony gol mocno podciął lechitom skrzydła. Trzy minuty później Malik Tillman na raty i przy dużej dozie szczęścia, ale też biernej postawie obrońców „Kolejorza”, podwyższył wynik.

    +Piłkarze Lecha próbowali się pozbierać i na nowo poukładać grę. Akcje Poznaniaków powoli zaczęły się zazębiać. Niezłym uderzeniem z dystansu popisał się Antoni Kozubal, ale kolejna akcja Bayeru przyniosła mu trzecią bramkę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mateusz Skrzypczak powalił na ziemię Schicka i po kolejnej wideoanalizie sędzia ponownie podyktował „11”. Poszkodowany po raz drugi pokonał Lisa i goście schodząc do szatni mieli wręcz komfortową sytuację.

    +Druga odsłona mocno rozczarowała, ale to za sprawą gospodarzy, którzy praktycznie ani razu nie zagrozili poważniej bramce Marka Flekkena. Lechici nie mieli ani pomysłu na rozmontowanie defensywy przeciwnika, ani też atutów jakościowych.

    +Niemcy mimo wysokiego prowadzenia nie zamierzali osiadać na laurach i stworzyli jeszcze kilka okazji na podwyższenie wyniku. Hat-tricka mógł zaliczyć Schick, lecz z kilku metrów źle uderzył głową. W końcówce meczu napastnicy gości grali nieco nonszalancko, m.in. Afonso Moreira niemal położył już Lisa, ale ten intuicyjnie obronił dłonią podcinkę napastnika rywali. W kolejnej akcji golkiper Lecha nie miał już szans w sytuacji sam na sam z Ibrahimem Mazą.

    +„Kolejorz” po dwóch spotkaniach w fazie zasadniczej Lidze Europy a na koncie zero punktów i bilans bramkowy 0-8. O poprawę tego dorobku w najbliższym czasie będzie niezwykle trudno, bowiem za tydzień do stolicy Wielkopolski przyjedzie angielski Sunderland, a w czwartej kolejce Lech zagra na wyjeździe z czwartym zespołem belgijskiej ekstraklasy - Royale Union Saint-Gilloise.