±Na miejsce wysłano ok. stu 150 strażaków - z powiatów niżańskiego, stalowowolskiego, leżajskiego i łańcuckiego.
+Gaszenie ognia potrwa jeszcze kilka godzin.
Pożar w Nisku. Płonie magazyn i sklep z częściami do ciągników
3 zmiany po publikacji w ciągu 1 h 10 min: nagłówek raz, 3 akapity zmienione, 6 dopisanych.
Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 16.10 o 10:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
±Na miejsce wysłano ok. stu 150 strażaków - z powiatów niżańskiego, stalowowolskiego, leżajskiego i łańcuckiego.
+Gaszenie ognia potrwa jeszcze kilka godzin.
±Na miejsce wysłano ok. stu strażaków - z powiatów niżańskiego, starowowolskiego, stalowowolskiego, leżajskiego i łańcuckiego.
±W momencie gaszenia ognia pożaru dwóch ratowników zostało odciętych przez płomienie. Mimo natychmiastowej ewakuacji nie udało się uratować im życia - mówi RMF FM Marcin Betleja, rzecznik Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.
+Kondolencje rodzinom strażaków złożył szef MSWiA Marcin Kierwiński. „Śp. Bartłomiej i Śp. Wojciech ponieśli najwyższą cenę, wypełniając swoje zadania do samego końca” - napisał.
+Jak przekazał nam Marcin Betleja, pożar jest niezwykle trudny do ugaszenia. Płoną materiały, także chemiczne. Na miejscu jest specjalistyczna grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego z Leżajska. Ratownicy monitorują stan powietrza - przekazał nam Marcin Betleja.
+Strażacy walczą, by nie doszło do rozprzestrzenienia się ognia na sąsiednie budynki. Ewakuowano z nich mieszkańców.
Pożar Dwóch strażaków nie żyje. Tragiczny pożar w Nisku. Płonie magazyn i sklep z częściami do ciągników Nisku
+W momencie gaszenia ognia dwóch ratowników zostało odciętych przez płomienie. Mimo natychmiastowej ewakuacji nie udało się uratować im życia - mówi RMF FM Marcin Betleja, rzecznik Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.
+Strażacy, którzy zginęli, pracowali w straży pożarnej w Nisku. Jeden z nich służył od 6 lat, drugi od 10.