+Pierwszy set był popisem Chwalińskiej. Polka nie musiała ani razu bronić się przed przełamaniem i wykorzystała pierwszą piłkę setową po 30 minutach gry.
+W drugim doszło do jedynego w całym spotkaniu przełamania Chwalińskiej, ale to wystarczyło rywalce, aby doprowadzić do wyrównania.
+Trzeci set był natomiast pokazem kunsztu z obu stron. Do stanu 6:5 dla Polki zawodniczki wygrywały gemy przy swoich podaniach, niekiedy po długich, zaciętych gemach. Ten dwunasty okazał się decydujący, bo doszło w nim do jedynego przełamania. Chwalińska wykorzystała pierwszą piłkę meczową.
+— To była bardzo ciężka bitwa, taki fizyczny mecz. Oczywiście, tego się spodziewałam przeciwko Marii. Nasze poprzednie spotkania też takie były. Jestem bardzo zadowolona — powiedziała polska tenisistka.