+Pierwszy set Igi Świątek z Ann Li zaczął się od przełamania rywalki przez Świątek, co mogło sugerować, że faworytka szybko upora się z 31. w światowym rankingu Li. Kolejne gemy już takim przekonaniem zachwiały, bo z minuty na minutę Amerykanka chińskiego pochodzenia coraz bardziej nawiązywała do poziomu, który pozwolił jej wyeliminować w 2. rundzie najwyżej rozstawioną Białorusinkę Arynę Sabalenkę.
+Li była bliska odrobienia przełamania w 10. gemie, ale Świątek obroniła trzy break pointy i po blisko godzinie gry objęła prowadzenie.
+W drugiej partii różnica poziomów była już wyraźniejsza. Tym razem Polce już ani razu nie groziło przełamanie, a sama wykorzystała trzy break pointy, w tym piłkę kończącą mecz w siódmym gemie.