±Nad budynkiem gospodarczym w Lutyni pod Środą Śląską pojawiły się kłęby dymu. To one zaalarmowały zaalarmowało służby. Przed godz. 15 w poniedziałek, 6 lipca, w okolicy ul. Słonecznej interweniowali tam strażacy. Potem pojawiła się policja, ratownicy medyczni medyczni, prokurator i prokurator. technicy w białych kombinezonach.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- 06.07lead · 1 akapit zmieniony · 3 akapity usunięte · 7 akapitów dopisanychLead
Strażacy zostali wezwani do pożaru w Lutyni (woj. dolnośląskie). Ogień pojawił się w budynku gospodarczym.
Tam też odkryliNa terenie posesji odnaleziono dwie zakrwawione kobiety. Młodszej znichnich, 20-latki, nie udało się uratować. – Na miejscu zatrzymaliśmy osobę, która może mieć bezpośredni związek ze sprawą – mówi Fakt.pl asp. Tomasz Chojniak z policji w Środzie Śląskiej. Lokalne media wskazują na "rodzinną tragedię".Treść±– Na terenie Lutyni doszło do zdarzenia o charakterze kryminalnym. Na miejscu wciąż trwają czynności pod nadzorem prokuratora – mówi nam
oficer policji ze Środyasp. Tomasz Chojniak z Komendy Powiatowej Policji w Środzie Śląskiej.−W poniedziałek, 6 lipca, przed godz. 15 służby zostały wezwane do pożaru w Lutyni pod Środą Śląską. Na posesji płonął budynek gospodarczy. Znaleziono tam dwie ranne kobiety. Miały rany kłute i cięte.
−Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że zatrzymano 22-latka. To brat i syn rannych kobiet.
−Młodsza z kobiet, 20-latka, nie zmarła mimo reanimacji. Starsza z kobieta została przetransportowana do szpitala.
+Nad budynkiem gospodarczym w Lutyni pod Środą Śląską pojawiły się kłęby dymu. To one zaalarmowały służby. Przed godz. 15 w poniedziałek, 6 lipca, interweniowali tam strażacy. Potem pojawiła się policja, ratownicy medyczni i prokurator.
+Na miejscu odnaleziono dwie kobiety z ranami kłutymi i ciętymi. Miały je na różnych częściach ciała
+– mówi nam prok. Jakub Dłubacz, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
+Ranne kobiety to matka i córka. Niestety, młodsza z nich, 20-latka, zmarła pomimo reanimacji. Starsza z kobieta trafiła do szpitala. Jest w poważnym stanie. – Mogę jedynie potwierdzić, że kobieta żyje – przyznaje rzecznik wrocławskiej prokuratury.
+Zatrzymany został 22-latek. To brat zmarłej 20-latki i syn starszej z kobiet. Młody mężczyzna jest najprawdopodobniej sprawcą tej tragedii.
+– 22-latek został zabrany do szpitala. Tam zostanie mu pobrana krew do badań na obecność alkoholu i substancji odurzających. Mężczyzna nie był karany – mówi nam prok. Jakub Dłubacz. Jak podkreśla, policja nie miała interwencji w ciągu ostatnich lat na terenie posesji, na której dokonano strasznego odkrycia.
+Postępowanie w kierunku zabójstwa prowadzić będzie Prokuratura Rejonowa w Środzie Śląskiej.
- Nagłówek
Pożar
miał ukryć ślady. Na miejscu znaleziono dwie ranne kobiety, ból całej miejscowościujawnił zbrodnię. Córka nie żyje, matka w poważnym stanieTreść±Doszło do rodzinnej tragedii, jakiej nigdy w historii Lutyni nie było. Nie żyje młoda kobieta. Jej matka walczy o życie (...) Bardzo Państwa
proszę,proszę o powstrzymanie się od hejterskich, wrogich i chamskich komentarzy