±Marine Le Pen startowała trzykrotnie w wyborach prezydenckich we Francji: w 2012, 2017 i 2022 r. Przegrywając w 2022 r. z Emmanuelem Macronem, uzyskała najlepszy wynik w historii skrajnej prawicy – prawie 41,5 proc. głosów, wobec ponad 58,5 proc. dla Macrona.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 6 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- 07.071 akapit zmieniony · 1 akapit usunięty · 5 akapitów dopisanychTreść
±Le Pen potwierdziła, że jej współpracownik Jordan Bardella będzie premierem, jeśli ona wygra wybory prezydenckie, zaplanowane na wiosnę 2027 roku. Bardella miał ją zastąpić jako kandydat na najwyższy urząd w państwie, gdyby sąd apelacyjny definitywnie zakazał Le Pen udziału w wyborach.
−Wydając we wtorek werdykt, sąd apelacyjny orzekł również wobec Le Pen karę 100 tys. euro grzywny.
+Wcześniej sąd kasacyjny sygnalizował, że wypowiedziałby się w sprawie Le Pen do stycznia 2027 roku. Ta najwyższa instancja sądowa we Francji nie ocenia merytorycznie wyroków sądów niższej instancji, a tylko bada, czy zostały one wydane zgodnie z obowiązującymi przepisami.
+We wtorek sąd apelacyjny w Paryżu wydał wyrok wobec Le Pen i jej współpracowników z partii Zjednoczenie Narodowe (RN), dawnego Frontu Narodowego. Potwierdził decyzję sądu pierwszej instancji z marca 2025 roku, tzn. uznał liderkę skrajnej prawicy za winną i orzekając karę dodał do niej zakaz ubiegania się o funkcje publiczne.
+Zarazem sąd, skrócił ten zakaz startu w wyborach: orzekł go na 45 miesięcy, w tym 30 w zawieszeniu. „Niezawieszone” pozostaje więc 15 miesięcy i sąd uznał, że Le Pen już je odbyła, bowiem odliczane są one od marca 2025 roku, czyli wyroku niższej instancji.
+Sąd skazał także Le Pen na trzy lata więzienia, w tym dwa w zawieszeniu, a przez pozostały rok nakazał jej noszenie bransoletki elektronicznej. W tym wypadku kara liczona jest dopiero od założenia bransoletki, co może nastąpić w ciągu najdalej kilku miesięcy. Le Pen mogłaby – jak oceniał dziennik "Le Monde" – ubiegać się o skrócenie terminu po odbyciu połowy kary.
+Sąd apelacyjny, tak jak sąd niższej instancji, uznał polityczkę za winną sprzeniewierzenia środków publicznych. Proces dotyczył zatrudniania w przeszłości przez Le Pen i innych działaczy skrajnej prawicy asystentów w Parlamencie Europejskim, którzy zamiast pomagać posłom w ich pracy w PE, w rzeczywistości wykonywali zadania partyjne na rzecz Frontu Narodowego. Przepisy unijne tego zabraniają.
- Treść
−Liderka skrajnej prawicy pozostała niewzruszona w trakcie ogłaszania wyroku. Jeszcze we wtorek rano francuska prasa wskazywała, że uniewinnienia polityczki nie spodziewali się nawet jej współpracownicy.
−Szansą dla Le Pen miało być, gdyby zakaz ubiegania się o funkcje publiczne nie był wyższy niż dwa lata. Wówczas liczony byłby od daty wyroku sądu pierwszej instancji – 31 marca 2025 r. i upływałby w marcu 2027 r. Wybory prezydenckie odbędą się na przełomie kwietnia i maja 2027 r.
−Le Pen powiedziała w minioną niedzielę, że jeśli otrzyma zakaz kandydowania, poprze „z energią, przekonaniem i wielkim zaufaniem” kandydaturę swego współpracownika Jordana Bardelli. 30-letni polityk pełni obecnie funkcję przewodniczącego Zjednoczenia Narodowego.
+– Dziś wieczorem jestem kandydatką w wyborach prezydenckich – zadeklarowała Le Pen w wywiadzie, którego udzieliła stacji telewizyjnej TF1.
+Wyjaśniła, że wcześniej mówiła, iż nie będzie prowadzić kampanii wyborczej nosząc bransoletkę elektroniczną. Wyraziła jednak przekonanie, że wniesienie skargi do sądu kasacyjnego zawiesza skutki wyroku, więc będzie prowadziła kampanię bez bransoletki elektronicznej.
+Le Pen potwierdziła, że jej współpracownik Jordan Bardella będzie premierem, jeśli ona wygra wybory prezydenckie, zaplanowane na wiosnę 2027 roku.
+Wybory prezydenckie odbędą się na przełomie kwietnia i maja 2027 r.
- 07.07nagłówek · 2 akapity zmienione · 1 akapit usuniętyNagłówek
Marine Le Pen
jednak wystartujezdecydowała wwyborach? Sądsprawie wyborów. Wcześniej sąd ogłosił wyrokTreść±Francuski sąd apelacyjny utrzymał w mocy wyrok skazujący Marine Le Pen za nadużycie funduszy unijnych, ale skrócił okres zakazu ubiegania się przez nią o wybieralne
stanowiska, co potencjalnie może ponownie otworzyć drogę przywódczyni skrajnej prawicy do startu w wyborach prezydenckich w 2027 roku.stanowiska.±Liderka skrajnej prawicy pozostała niewzruszona w trakcie ogłaszania wyroku. Jeszcze we wtorek rano francuska prasa wskazywała, że uniewinnienia polityczki nie spodziewali się nawet jej współpracownicy.
−Liderka skrajnej prawicy pozostała niewzruszona w trakcie ogłaszania wyroku. Wcześniej zapowiadano, że polityczka nie skomentuje decyzji sądu, lecz wystąpi wieczorem w wiadomościach telewizyjnych i wypowie się na temat swej przyszłości politycznej.
-
14:20–14:50 · dopisanie · 3 akapity, 87 słów rozwiń
- Treść
+Wydając we wtorek werdykt, sąd apelacyjny orzekł również wobec Le Pen karę 100 tys. euro grzywny.
+Liderka skrajnej prawicy pozostała niewzruszona w trakcie ogłaszania wyroku. Wcześniej zapowiadano, że polityczka nie skomentuje decyzji sądu, lecz wystąpi wieczorem w wiadomościach telewizyjnych i wypowie się na temat swej przyszłości politycznej.
+Marine Le Pen startowała trzykrotnie w wyborach prezydenckich we Francji: w 2012, 2017 i 2022 r. Przegrywając w 2022 r. z Emmanuelem Macronem, uzyskała najlepszy wynik w historii skrajnej prawicy – prawie 41,5 proc. głosów, wobec ponad 58,5 dla Macrona.
- Lead
Zakaz pełnienia funkcji
publicznych.publicznych skrócony.Treść+Jeszcze we wtorek rano francuska prasa wskazywała, że uniewinnienia polityczki nie spodziewali się nawet jej współpracownicy.
+Szansą dla Le Pen miało być, gdyby zakaz ubiegania się o funkcje publiczne nie był wyższy niż dwa lata. Wówczas liczony byłby od daty wyroku sądu pierwszej instancji – 31 marca 2025 r. i upływałby w marcu 2027 r. Wybory prezydenckie odbędą się na przełomie kwietnia i maja 2027 r.
+Le Pen powiedziała w minioną niedzielę, że jeśli otrzyma zakaz kandydowania, poprze „z energią, przekonaniem i wielkim zaufaniem” kandydaturę swego współpracownika Jordana Bardelli. 30-letni polityk pełni obecnie funkcję przewodniczącego Zjednoczenia Narodowego.