← wróć
Onet 1 obserwowana zmiana

Rosyjskie regiony toną w długach. "Kryzys dotarł nawet do odległych terytoriów"

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami — nie oceniamy.

zmiana treści zaobserwowano 09.07 12:50 · kopiuj link do tej zmiany

Rosyjskie regiony toną w długach. "Kryzys dotarł nawet do odległych terytoriów"

Treść

± Oleg Sarkic: Problem ten przestał być jedynie niepokojący, a stał się poważnym zagrożeniem systemowym. Jeszcze cztery lata temu na minusie znajdowała się zaledwie garstka obwodów — dosłownie sześć — a w zeszłym roku deficytem objętych było już 74 regionów, a ich łączny deficyt pobił historyczny rekord, przekraczając półtora biliona rubli. rubli [niecałe 74 mld zł]. W pierwszym kwartale tego roku deficyt dotyczył 56 z 83 regionów, a rosyjskie Ministerstwo Finansów spodziewa się, że łączna dziura w budżecie powiększy się jeszcze o prawie pół biliona i zbliży się do dwóch bilionów. bilionów rubli [99 mld zł]. Kryzys dotarł nawet do odległych terytoriów.

± W Republice Komi wpływy z podatku dochodowego zmniejszyły się o połowę, a obwód kemerowski, po długotrwałym kryzysie w branży węglowej, zmuszony jest zaciągać wysokooprocentowane pożyczki rynkowe, a tylko w styczniu jego miesięczne spłaty zadłużenia wzrosły o prawie 600 mln rubli. rubli [niecałe 30 mld zł]. Aby utrzymać płynność finansową, regiony wyczerpały już około 1 bln zgromadzonych rezerw i zwiększyły łączne zadłużenie do najwyższego poziomu od 15 lat.

± Sama rekrutacja wojskowa co roku pochłania z budżetów regionalnych około biliona rubli. rubli [49 mld zł]. Do tego wszystkiego dochodzi spadek wpływów z podatku dochodowego, ponieważ gospodarka zwalnia, a przychody z eksportu gwałtownie maleją. Kiedy własne dochody spadają, a nowe wydatki trzeba pokrywać z własnych środków, deficyt staje się niemal nieunikniony.

± Przykładem jest los federalnego programu modernizacji podstawowej opieki zdrowotnej, którego finansowanie zredukowano o ponad połowę. W praktyce oznacza to zniszczone drogi, zniszczone szkoły, szpitale bez sprzętu i awaryjne sieci miejskie w całym kraju. A na tym tle władze w Moskwie potrafią wręcz zwiększać środki na okupowane terytoria Ukrainy, gdzie w tym roku skierowano co najmniej 60 mld rubli [295 mln zł] więcej.