← Śmierć Lindseya Grahama
RMF24 · ciche edycje po publikacji · www.rmf24.pl ↗

Nagła śmierć senatora Lindseya Grahama. Był kluczową postacią Partii Republikańskiej

5 zmian po publikacji w ciągu 3 h 10 min: 1 akapit zmieniony, 10 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (6 zapisów, pierwszy 12.07 o 09:10). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

12.07 09:10 12.07 21:15
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 5 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 10:31–12:21 · dopisanie · 2 akapity, 33 słowa rozwiń
    1. Treść

      +Na informację o śmierci Grahama zareagował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

      +„Pozostawaliśmy w stałym kontakcie, którego będzie mi bardzo brakować. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia spotkaliśmy się dwukrotnie” – napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.

  2. 12.07
    1 akapit zmieniony · 2 akapity dopisane
    Treść

    ±Również w piątek Graham składał kolejną wizytę w Kijowie. Spotkał się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Ukraiński przywódca przekazał, że rozmawiał z senatorem m.in. o kolejnych sankcjach na Rosję i pomocy zbrojeniowej dla Kijowa. Była to kolejna wizyta senatora od czasu rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji Graham mówił podczas tej wizyty, że Chiny mogą odegrać decydującą rolę w wywieraniu presji na Ukrainę. Rosję, aby skłonić ją do rozmów pokojowych z Ukrainą. Amerykański senator stwierdził też, że wzmocnienie zdolności wojskowych Ukrainy i dostosowanie sankcji do dyplomatycznych działań może zmusić Moskwę do rozmów.

    +Droga do zakończenia tej wojny, droga do pokoju, prowadzi przez Pekin bardziej niż przez Waszyngton, Kijów czy Moskwę – mówił w piątek Graham. Chiny mają nadmierny wpływ. Chciałbym, aby wykorzystały swój wpływ dla dobra świata - dodał.

    +Była to kolejna wizyta senatora od czasu rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.

  3. 09:10–10:01 · 3 dopisania · 6 akapitów, 255 słów rozwiń
    1. Treść

      +Również w piątek Graham składał kolejną wizytę w Kijowie. Spotkał się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Ukraiński przywódca przekazał, że rozmawiał z senatorem m.in. o kolejnych sankcjach na Rosję i pomocy zbrojeniowej dla Kijowa. Była to kolejna wizyta senatora od czasu rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.

    2. Treść

      +Informację o śmierci senatora Lindseya Grahama zamieścił też na swojej platformie społecznościowej prezydent USA Donald Trump.

      +„Senator Lindsey Graham, jeden z najlepszych ludzi i senatorów, jakich kiedykolwiek znałem, nie żyje! Zawsze pracował i był prawdziwym amerykańskim patriotą. Będzie nam go bardzo brakować. SZCZEGÓŁY I USTALENIA WKRÓTCE. Tak smutno! - napisał prezydent USA.

    3. Treść

      +Jeszcze w piątek Graham razem z grupą amerykańskich senatorów z obu partii informował zawarciu porozumienia z administracją prezydenta Donalda Trumpa w sprawie ustawy o nowych sankcjach wobec Rosji. Dotychczasowe wysiłki senatorów były blokowane przez prezydenta.

      +„Podczas gdy Rosja nasila rzeź ludności cywilnej, konieczne jest, aby władza ustawodawcza i wykonawcza współpracowały ze sobą, aby stworzyć narzędzia do egzekwowania wysokiej ceny od tych, którzy kupują rosyjską ropę i gaz ziemny, napędzając machinę wojenną Putina” - napisano we wspólnym oświadczeniu Grahama i drugiego republikańskiego senatora Rogera Wickera oraz senatorów Partii Demokratycznej Richarda Blumenthala i Jeanne Shaheen.

      +Politycy nie zdradzili szczegółów nowego projektu. Graham i Blumenthal to autorzy zgłoszonego jeszcze w kwietniu 2025 roku projektu, który zakładał m.in. możliwość nałożenia nowych sankcji na sektor energetyczny, wydobywczy i finansowy Rosji, a także ceł w wysokości do 500 proc. na towary z państw kupujących rosyjską ropę naftową. Projekt do tej pory nie został poddany pod głosowanie ze względu na sprzeciw Białego Domu.