← Finał Wimbledonu 2026
RMF24 · ciche edycje po publikacji · www.rmf24.pl ↗

Włoska robota w Londynie. Sinner pozbawił Zvereva złudzeń

1 zmiana po publikacji w ciągu 30 min: 4 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 12.07 o 21:41). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

12.07 21:40 13.07 11:45
treść i dopisania 22:10
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 21:41–22:10 · dopisanie · 4 akapity, 225 słów rozwiń
    1. Treść

      +Pierwsze dwa sety były potwierdzeniem, że w finale spotkali się dwaj najlepsi tenisiści tej edycji Wimbledonu. W pierwszej partii Włoch miał jednego break-pointa, którego nie zdołał wykorzystać, natomiast w drugiej żaden z zawodników nie miał nawet jednej piłki na przełamanie. W obu o wyniku decydowały tie-breaki, pierwszy padł łupem Zvereva, a drugi - Sinnera.

      +Inny przebieg miała trzecia odsłona, chociaż początkowo finaliści ponownie toczyli wyrównaną walkę i żaden z nich nie był w stanie zanotować break-pointa. Dopiero w siódmym gemie Niemiec miał piłkę na przełamanie, ale pod koniec akcji poślizgnął się i upadł, chwytając się przy tym za kolano i krzywiąc się z bólu. Nie potrzebował pomocy fizjoterapeuty, szybko wrócił do gry. Był to jednak moment zwrotny trzeciego seta, bowiem chwilę później Sinner utrzymał podanie, a następnie przełamał rywala, korzystając z jego chwili słabości. Wygrał tę partię 6:3.

      +Na początku czwartej odsłony po chwili przerwy Niemiec wrócił na swój wcześniejszy, wysoki poziom, chociaż wciąż popełniał więcej błędów, niż w dwóch pierwszych setach. Ponownie kluczowy okazał się siódmy gem, w którym efektownymi akcjami popisał się Włoch, co w połączeniu z pomyłkami jego rywala pozwoliło mu zanotować przełamanie. Chwilę później lider światowego rankingu pewnie utrzymał podanie i chociaż niżej notowany zawodnik był w stanie jeszcze wygrać swojego gema serwisowego, to w kolejnym Sinner przypieczętował drugi triumf w Wimbledonie z rzędu.

      +Mecz trwał trzy godziny i 46 minut.