±Zdarzeniem zajmuje się już bielska policja. — Nie ma miejsca i nie będzie zgody na ksenofobię w Bielsku-Białej — powiedział portalowi bielsko.biala.pl Sławomir Kocur, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.
±Przed godz. 10 lokalne media podały, że policja ustaliła tożsamość agresywnego mężczyzny. "Zatrzymany to pracownik MZK [Miejski Zakład Komunikacyjny] przebywający na zwolnieniu lekarskim. Miejska spółka wydała oświadczenie — zapowiada wyciągnięcie konsekwencji i zapewnia, że nie mam jej przyzwolenia na takie zachowania" lekarskim" — czytamy na bielsko.biala.pl.
±"Uprzejmie informujemy, że analiza monitoringu wykazała, iż kierowca prowadzący autobus linii nr 8 zareagował na sytuację. Miało to miejsce tuż po zakończeniu nagrania poszkodowanej. Kierowca po usłyszeniu krzyków ze środka autobusu stanął w obronie poszkodowanej i na najbliższym przystanku wyprosił agresywnego pasażera z autobusu" — przekazał bielski przewodnik przekazało natomiast bielskie MZK w mediach społecznościowych.
±Lokalne MZK wydało później Później pojawił się także nowy komunikat, w którym potwierdziło, potwierdzono, że mężczyzna pracował jako kierowca w spółce. Jak dodano, "podjęta została decyzja o zakończeniu współpracy z tym pracownikiem".
−Zdarzeniem zajmuje się już bielska policja, która ustala tożsamość mężczyzny.