Jest sobota, godzina 3:55 nad ranem w Kijowie. Budzą mnie eksplozje. Słyszę cztery potężne uderzenia, sięgam po smartfon i widzę komunikat: atak rakietowy. Sześć miesięcy temu, podczas poprzedniej wizyty na Ukrainie, prawdopodobnie odwróciłbym się na drugi bok. "Obrona przeciwlotnicza zadziała" — pomyślałbym i próbowałbym zasnąć dalej. Tym razem jest inaczej. inaczej — pisze reporter dziennika "BILD", Paul Ronzheimer.
±Kijów znów żyje pod ostrzałem, ale tym razem sytuacja jest inna niż wcześniej. Rosyjskie rakiety balistyczne coraz częściej przebijają ukraińską obronę, a mieszkańcy obawiają się nadchodzącej zimy. Reporter dziennika "BILD", Paul Ronzheimer, który odwiedził Ukrainę, opisuje kulisy nocnych ataków, rozmowy z mieszkańcami i ekspertami wojskowymi o obecnej sytuacji. Czy Putin traci kontrolę, czy szykuje nową falę uderzeń?