— Pewnie będzie jakaś rozmowa. Przemek może poszedł trochę za daleko, ale kontekst jest taki, jak ogólna linia — słyszymy od jednego z posłów PiS, gdy pytamy o oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego. Prezesowi partii nie spodobały się słowa Przemysława Czarnka na temat Ukrainy. Jednak nasz inny rozmówca z Prawa i Sprawiedliwości, Sprawiedliwości ma odmienne zdanie. — Chyba ktoś źle odebrał słowa ministra Czarnka. Uważam, że w jego wypowiedzi nic złego nie było — usłyszeliśmy.
±— Chyba ktoś źle odebrał słowa ministra Czarnka. Uważam, że w jego wypowiedzi nic złego nie było. Nie zmieniamy zdania. Dalej uważamy, że bardzo ważne jest jest, aby pomagać Ukrainie, ale nie tak bezwarunkowo, jeżeli im wolno czcić kogo chcą. Myślę, że intencje profesora Czarnka nie były złe. Oczywiście naszym głównym przeciwnikiem jest Rosja, a z Ukrainą trzeba szukać porozumienia, ale na warunkach partnerskich — mówi nam inny poseł PiS.
±— Myślę, że odbędzie się rozmowa z Przemysławem Czarnkiem. On jest tylko wiceprezesem, a prezesem jest Jarosław Kaczyński. Przemek mówił przecież na samym początku, że jest tylko maszynistą w tym pociągu pociągu, a kierownikiem jest prezes Kaczyński. Więc kierownik ma czasem prawo upomnieć — mówi nam kolejny parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości.
−Zarobił 1,6 mln zł, ale usprawiedliwiał nieobecności, by nie stracić... 300 zł. Nowe ustalenia ws. Kacprzyka