Oklaski za dehumanizację Ukraińców. Na uroczystości w Domostawie nikt nie protestował [WIDZĘ TO TAK]
± Właśnie w tym miejscu od 2024 r. roku w lipcu organizowane są obchody Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA. Nie uczestniczą w nich władze państwowe, co nie znaczy, że obchody są mało znaczące.
± W uroczystości mocno angażuje się też Kościół katolicki. W tym roku obchody rozpoczęły się polową mszą świętą, sprawowaną przez biskupa Edwarda Frankowskiego. Zaś przewodniczącym Komitetu Honorowego Społecznego Komitetu Budowy Pomnika w Domostawie jest ksiądz, ksiądz Antoni Moskal, kapelan środowisk kresowych.
± Dehumanizacja grupy społecznej, w tym przypadku – całego narodu – narodu, to bardzo groźne zjawisko. Prowadzi do wyłączania etycznego oporu przed krzywdzeniem osób, należących do takiej grupy. Ułatwia przemoc, bo ją usprawiedliwia.
± Wręcz przeciwni: przeciwnie: atakując czują, że dokonują właściwego aktu „oczyszczenia” swojego terytorium ze „szkodników” czy zagrażających im „zwierząt”. Dehumanizacja była podstawą wszelkich pogromów, czystek etnicznych i ludobójstw. To przerażający paradoks: Lucyna Kulińska użyła jej przemawiając podczas obchodów upamiętniających ofiary takich pogromów.
± szkół w Polsce, „w których pod pulpitami daje się podręczniki <Bandera »Bandera i ja>, ja«, gdzie się tą młodzież w tej ideologii strasznej, faszystowskiej edukuje.” edukuje”.
± Nikt jej nie przerwał. Nikt nie zaprotestował przeciwko dehumanizowaniu Ukraińców, wprowadzaniu w błąd co do faktów historycznych ani i bieżących wydarzeń. Nie znalazł się ani jeden sprawiedliwy.