← Pożar bloku w Strzelinie
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Zaczęło się od pożaru wiaty śmietnikowej. Ogień przeniósł się na blok

1 zmiana po publikacji w ciągu 30 min: 4 akapity zmienione, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 15.07 o 14:00). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

15.07 13:50 15.07 19:20
treść i dopisania 14:30
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 15.07
    4 akapity zmienione · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Strzelinie otrzymała zgłoszenie o pożarze w środę około godz. 5.40. Zdarzenie miało miejsce na centralnym rynku, gdzie ogień rynku w Strzelinie na Dolnym Śląsku. Ogień najpierw objął wiatę śmietnikową, a następnie przeniósł się na sąsiadujący budynek mieszkalny. W akcji wzięło udział około 50 strażaków, którzy sprawnie opanowali sytuację.

    ±Jak informuje Komenda Powiatowa PSP, na miejscu strażacy zastali już rozwinięty pożar obejmujący także elewację budynku na wysokość trzech metrów. Polsat News podkreśla, że pracę ratowników wspomagały intensywne Intensywne opady deszczu, które przechodziły nad regionem, pomogły w szybkim zapanowaniu nad ogniem. opanowaniu sytuacji. Wszystkie 24 osoby znajdujące się w budynku zostały ewakuowane bez szwanku. ewakuowane.

    ±Pożar szczególnie silnie dotknął mieszkanie na pierwszym piętrze. Wysoka temperatura spowodowała pękanie pęknięcia szyb okiennych. w oknach. Burmistrz Strzelina Dorota Pawnuk zwróciła uwagę, że najbardziej poszkodowana jest kobieta mieszkająca z dzieckiem. Ich lokal nie nadaje się obecnie do zamieszkania.

    ±Podkreśliła również, że ogień nie spowodował bardzo dużych zniszczeń w całym budynku. - Wyglądało to bardzo tragicznie, ale mieszkania nie są tak bardzo zniszczone i zlane. zalane. Mieszkańcy wkrótce będą mogli wrócić do swoich domów oprócz tej jednej pani - dodała Dorota Pawnuk.

    +Burmistrz podkreśliła również, że ogień nie spowodował bardzo dużych zniszczeń w całym budynku.