← Ciche edycje
Interia · ciche edycje po publikacji · motoryzacja.interia.pl ↗

Wjazd w wodę kończy się zatopionym silnikiem. Jedna zasada ratuje auto

1 zmiana po publikacji w ciągu 16 h: 1 akapit zmieniony.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 16.07 o 18:00). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

16.07 18:00 17.07 10:01
treść i dopisania 10:01
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Najdroższym scenariuszem jest tak zwany zwane uderzenie wodne. Powietrze do silnika zasysane jest zwykle w przedniej części auta, blisko osłony chłodnicy, żeby trafiała tam możliwie chłodna struga. Podczas jazdy przez głęboką wodę może ona dostać się do układu dolotowego, a przez filtr powietrza do komór spalania. Efektem bywają wygięte lub pęknięte korbowody, uszkodzenia wału korbowego, a często też rozbita miska olejowa czy blok silnika, bo uszkodzone elementy przebijają się na zewnątrz. W większości przypadków oznacza to całkowite zniszczenie silnika.