Łukasz Mejza zawalczy we freak fightach? Media zdradzają nazwisko przeciwnika
± Łukasz Mejza ma jesienią stoczyć swoją pierwszą walkę we freak fightach - donosi "Rzeczpospolita". Poseł miał podpisać kontrakt z federacją Prime MMA, a jego rywal Jacek Murański zaakceptował już regulamin pojedynku. Jeśli starcie dojdzie do skutku, będzie to pierwszy występ czynnego polskiego parlamentarzysty w tego typu wydarzeniu. Do tych doniesień odniósł się sam zainteresowany.
+ Sam zainteresowany nie potwierdził jednoznacznie, że dojdzie do jego starcia z Jackiem Murańskim. Polityk wysłał telewizji Polsat News oświadczenie w tej sprawie.
+ "Jacek Murański ma twardą głowę, ale widać poważny uszczerbek na zdrowiu po otrzymanych ciosach. Brak gardy nie pomaga. To jest jakieś kolejne urojenie Jaculi. Ale skoro facet uwierzył w 100 konkretów Tuska, to wszystko jest możliwe. On naprawdę pasuje do tej Koalicji Obywatelskiej - tak samo farmazoni. Ja wiem, że jestem jednym z najpopularniejszych nazwisk w polskiej polityce, więc najsłynniejszy polski mitoman chce podbić swoje akcje na mojej osobie, ale ja żadnego kontraktu nie podpisywałem" - czytamy w piśmie.
+ "Jestem otwarty na walkę we freak fightach, jako pierwszy Parlamentarzysta na świecie, jeśli będę mógł pomóc schronisku dla zwierząt i dzieciom chorym onkologicznie, przeznaczając na te cele łącznie 1 milion złotych gaży. I uspokajam: są poważne oferty, nawet kilka i wierzę, że dojdziemy do porozumienia, ale jeszcze kontraktu nie podpisałem" - dodał polityk.
+ "Jacula, nie denerwuj się, trzymaj ciśnienie i dbaj o zdrowie, bo Kacprzyk już kardiologa bez kolejki nie ogarnie, nawet dla takiego przyjaciela i eksperta Tuska, jak Ty!" - podsumował w swoim stanowisku Mejza.