Donald Trump odtajnił dokumenty wywiadowcze. Oskarża Chiny o kradzież danych
Prezydent USA Donald Trump w trakcie czwartkowego orędzia poinformował o odtajnieniu krytycznych informacji wywiadowczych, które "ujawniają szokujące luki w infrastrukturze wyborczej". Pliki są już do pobrania ze strony internetowej Białego Domu. Oskarżył też Chiny, które miały zdobyć wrażliwe dane 220 mln amerykańskich wyborców.
± Trump rozpoczął swoje półgodzinne orędzie w najlepszym czasie antenowym (ok. godz. 21 amerykańskiego czasu), mówiąc: "Świetnie nam idzie". Następnie zaczął wyliczać dokonania gospodarcze i militarne w okresie jego drugiej kadencji. "Brzmi to jak przemówienie kampanijne" — skomentował Manu Raju, dziennikarz CNN.
+ Trump stwierdza, że członkowie amerykańskiej społeczności wywiadowczej celowo ukrywali informacje dotyczące skali działań Chin. — Amerykańskie agencje wywiadowcze zaczęły dowiadywać się o naruszeniu bezpieczeństwa rejestrów wyborców w 2020 r., kiedy odkryły, że dziesiątki milionów danych wyborców, pomyślcie o tym, dane dziesiątek milionów wyborców w 18 stanach, zostały kupione, skradzione lub zhakowane przez Chiny. Ale ci, którzy byli odpowiedzialni za to, by podnieść alarm, zamiast tego, utrzymywali te informacje w tajemnicy i nie ujawniali ich — wskazał.