← Polska nie dołączyła do koalicji antybalistycznej
OKO.press · ciche edycje po publikacji · oko.press ↗

Polska poza europejską koalicją antybalistyczną. Jakie są powody i jakie skutki?

2 zmiany po publikacji w ciągu 4 h 20 min: 9 akapitów zmienionych, 3 usunięte, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 17.07 o 13:11). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

17.07 13:05 21.07 18:45
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±13 lipca, lipca 2026, podczas spotkania państw wspierających Ukrainę, ogłoszono powstanie koalicji antybalistycznej, w skład której wchodzi 10 państw deklarujących wolę wzmocnienia europejskiej obrony przeciwrakietowej. Bez Polski.

    ±Analizując problem z perspektywy stricte militarnej i technicznej można powiedzieć, że jesteśmy sytuacji w sytuacji lepszej niż szereg państw Europy. Od roku 2014 bowiem prowadzony jest program modernizacji obrony przeciwlotniczej średniego zasięgu („Wisła”), który zaowocował dużymi zamówieniami na systemy Patriot.

    ±Faktem jednak jest także jednak to, że bezpośrednie militarne i techniczne szkody na razie są ograniczone. Największą może być właśnie brak dostępu do wiedzy o przeciwniku i doświadczeń wojennych, który może się bezpośrednio przełożyć na efektywność naszej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

  2. 17.07
    6 akapitów zmienionych · 3 akapity usunięte · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Zatem Polska ma już pewne zdolności obrony przed rakietami balistycznymi — i będzie je rozbudowywać wraz z kolejnymi dostawami. Problemem jest oczywiście tempo dostaw i ich wielkość. To oznacza, że można rozważać alternatywę — jednak jedyną aktualnie obecną jest francusko-włoski system SAMP/T.

    ±Ewentualny system powstały na skutek szykowanego programu inicjatywy koalicji antybalistycznej w oparciu o ukraiński pocisk Freya (o szczegółach dalej w tekście) będzie dostępny za kilka lat — i dopiero wówczas będzie można rozważać jego pozyskanie. Należy przy tym mieć na uwadze, że na obronę przeciwlotniczą już wydajemy wiele, więc może się okazać, że nie będzie już miejsca w systemie lub budżecie na jeszcze jeden system.

    ±To, co w obecnej sytuacji byłoby najcenniejsze najcenniejsze, to nie same urządzenia, ale ukraińskie doświadczenia bojowe oraz wiedza o rosyjskim sprzęcie i sposobach jego użycia. Także ta wiedza byłaby cenna, gdy mowa o dalszych kierunkach rozwoju naszych systemów obronnych.

    ±O ile Ukraina do wojny weszła weszła, posiadając względnie silną obronę przeciwlotniczą, choć z ograniczonymi zdolnościami zwalczania pocisków balistycznych, to państwa europejskie są w dużo gorszej sytuacji.

    ±Przede wszystkim, pocisku jeszcze nie ma w produkcji seryjnej. Ponadto sam start rakiety i jej lot to dopiero pierwszy krok. Aby można było mówić o efektywnym użyciu go jako uzbrojenia obronnego, musi istnieć cały system. Na taki system składają się stacje radiolokacyjne wykrywające i śledzące cele, system dowodzenia oraz głowica naprowadzania.

    ±Muszą jednak zostać spełnione dwa warunki. Jeden to skuteczność systemu i spełnienie założeń konstrukcyjnych. Drugi to… brak konkurencji wewnętrznej i tu zaczynają się schody.

    −Nie oznacza to, że będzie ona nieefektywna podczas konfliktu – po prostu, może się okazać, że sami będziemy musieli odrobić te same lekcje, które być może ma za sobą strona ukraińska.

    −Obecnie w siłach zbrojnych państw NATO występują dwa lądowe systemy przeciwlotnicze, zapewniające także zdolności obrony przed pociskami balistycznymi.

    −Rozwiązaniem jest więc sięgnięcie po możliwości europejskie.

    +Nie oznacza to, że będzie ona nieefektywna podczas konfliktu –