±Niezależnie od tych wszystkich problemów, sam Sam pomysł Komisji Europejskiej jest, jest na podstawowym poziomie, poziomie absurdalny. Polega przecież na tym, by wyszukiwaniem materiałów przedstawiających krzywdzone dzieci zajmowały się firmy technologiczne, które same na krzywdzie dzieci zarabiają.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Treść
±Demokratyczna decyzja z marca została
unieważniona, pominiętaunieważniona przy pomocy proceduralnego kruczka. Unijni dyplomaci określili to jako sytuację „bez precedensu”. Takie machinacje podważają zaufanie do unijnych instytucji i są wodą na młyn ruchów antyunijnych i wszelkiego rodzaju siewców dezinformacji, często związanych ze skrajną prawicą.±Tak zwana Kontrola Czatów (ang. „Chat Control”) to projekt unijnej regulacji przewidujący automatyczne
skanowaniuskanowanie naszej cyfrowej komunikacji pod kątem treści przedstawiających seksualne wykorzystanie dzieci (ang. Child Sexual Abuse Materials, CSAM). Docelowo miałoby to być obowiązkowe dla wszystkich usługodawców – od firm telekomunikacyjnych, przez operatorów poczty elektronicznej, po komunikatory internetowe – i dotyczyć również komunikacji szyfrowanej. Ta obowiązkowa, docelowa wersja nazywana jest potocznie Chat Control 2.0.±Niestety, przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola postanowiła wykorzystać
nadzwyczajnąprocedurę przewidzianą dla spraw pilnych. Domagała się tego Europejska Partia Ludowa (EPP), duża frakcja – do której należą m.in. KO i PSL, a także sama przewodnicząca.±Chat Control 1.0 zostało więc znów przedłużone, tym razem do 2028 roku – mimo że większość głosów (314, przy 607 osobach głosujących) oddana została przeciw. Większość absolutną udało się
tylkouzyskać tylko przy głosowaniu poprawki zabraniającej skanowanie komunikacji w pełni szyfrowanej.