Koncert polskich siatkarzy. Leon zmieniony, kolejna potęga rozbita
± Trener "Biało-Czerwonych" Nikola Grbić na mecz z gospodarzami powtórzył skład z pierwszego meczu spotkania w Chicago, w którym jego zespół rozbił Bułgarię. To oznaczało powrót do szóstki Tomasza Fornala. Ale i występ Wilfredo Leona, który szybko popisał się pierwszym tego dnia asem serwisowym.
± Na początku trzeciej partii zaczęło jednak szwankować przyjęcie. Grbić szybko wezwał do siebie siatkarzy, ale i tak przy stanie 1:5 zmienił Leona, wprowadzając na boisko Semeniuka. Tyle że od razu kolejnym asem serwisowym popisał się Matthew Anderson, wcześniej sam ostrzeliwany zagrywkami przez Polaków.
± Szybko asem serwisowym tym samym odpowiedział jednak Bołądź, który rozwinął też skrzydła w kontrataku i różnica zmalała do dwóch punktów. Kiedy polski atakujący po raz drugi pojawił się w polu zagrywki, a kontratak tym razem wykończył Lemański, "Biało-Czerwoni" w końcu doprowadzili do remisu 14:14. Kiraly poprosił o przerwę, a po niej prowadzenie Polsce dał punktowy blok Fornala.