Rząd szykuje rewolucję w ZUS, prawnik ostrzega emerytów
± W sądzie emeryt wygrywa 100 proc. niepomniejszonej emerytury. Przeliczenie, które proponuje rząd, zakłada zastosowanie skomplikowanego wzoru ze specjalnym "współczynnikiem korygującym", opartym na stosunku miesięcy spędzonych na wcześniejszej emeryturze przed i po czerwcu 2012 r. (wtedy uchwalono ustawę, która zakłada zakładała pomniejszenie świadczeń o wypłacone kwoty).
± — Współczynnik ten zawsze będzie ułamkiem mniejszym od jednego. W efekcie emeryt, zamiast pełnej różnicy wywalczonej w sądzie, na mocy ustawy otrzyma jedynie jakiś procent tej kwoty w ramach "zwiększenia" — ostrzega dr Hańderek."zwiększenia" — ostrzega dr Hańderek.
± Mężczyzna urodzony w 1954 r., w 2010 r. zaczął pobierać emeryturę wcześniejszą wcześniejszą, a w 2019 r. złożył wniosek o emeryturę powszechną. Wysokość świadczenia bez pomniejszania na moment osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego wyniosła 5016 zł brutto, a wysokość emerytury wcześniejszej na moment osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego wyniosła 3704 zł brutto. Po przeliczeniu jego świadczenie zostanie zwiększone o 552 zł brutto.
± Osoby idące do sądu odzyskują zaniżane zaniżone świadczenia nawet do trzech lat wstecz. Tymczasem rządowy projekt w art. 3 ust. 3 mówi jasno: "zwiększenie" ma przysługiwać dopiero od 1 maja 2027 r.