Rosjanie na Krymie walczą o przetrwanie. "Ludzie się martwią" skarżą. "Zaczął się prawdziwy bałagan"
± Jej zdaniem w czasie poważnego kryzysu humanitarnego kawiarnie odgrywają ważną rolę społeczną. — Bywało tak, że dookoła nie było prądu, a u nas w kawiarni był. Dwa razy zrobiłam rekordowy utarg, bo wszyscy chcieli napić się cappuccino i poczuć trochę radości. Kiedyś rozmawiało się o niezwyciężonym narodzie rosyjskim. Ostatnie Przez ostatnie dwa tygodnie wszyscy przychodzą i mówią tylko, że horyzont planowania przesunął się pod sam nos. Prąd, drony i most są tematami codziennych rozmów. Krążyła też teoria spiskowa, że 4 lipca [Ukraińcy] wysadzą most, potem ludzie mówili o 7 lipca — jednym słowem, wszyscy ciągle czekają na jakieś szczególne daty — dodaje Marina.