Ujawnił aferę w Szpitalu Południowym. Teraz sam może usłyszeć zarzuty
± Rzecznik Narodowego Funduszu Zdrowia Paweł Florek potwierdził "Wyborczej", że wyniki kontroli na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej w Warszawskim Szpitalu Południowym stały się podstawą zawiadomienia prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Jak wynika z informacji uzyskanych w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, zgłoszenie od prezesa NFZ wpłynęło dopiero w ostatni poniedziałek, 13 lipca, choć sama kontrola zakończyła się wcześniej.
± NFZ prowadził audyt w Szpitalu Południowym od 17 czerwca do 5 września 2025 r. Kontrola weryfikowała zasadność świadczeń realizowanych na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia 2024 r. Fundusz wszczął ją po analizie raportów, które placówka przekazywała do NFZ.
± "Wyborcza" dotarła do nieoficjalnych informacji, potwierdziła, że zawiadomienie złożone przez prezesa NFZ dotyczy właśnie dr. Emila Jędrzejewskiego. W 2024 r. miał on poświadczać nieprawdę w rozliczeniach z NFZ, aby uzyskać korzyść majątkową.
± W wypowiedzi dla "Rynku Zdrowia" były ordynator stwierdził, że zabiegi, których błędną wycenę zarzucił mu NFZ, miały być wyceniane w ten sam sposób także przez jego poprzedników. Wskazywał Ogłosił też, że nie on kodował konkretne świadczenia, mimo że formalnie odpowiadał za tę czynność.
+ Jak wynika z informacji uzyskanych w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, zgłoszenie od prezesa NFZ wpłynęło 13 lipca.
+ NFZ prowadził audyt w Szpitalu Południowym od 17 czerwca do 5 września 2025 r. - czyli zanim media opublikowały doniesienia lekarza o aferze w szpitalu.