Nękanie i poniżanie. Poważne nadużycia w katolickim ośrodku dla niepełnosprawnych w Niemczech. "Na porządku dziennym"
Nękanie, obrażanie, maltretowanie — takim zachowaniom praktykom mieli być poddani podopieczni placówki dla osób niepełnosprawnych Dominikus-Ringeisen-Werk. Niemiecka prokurtura prokuratura postawiła zarzuty kilku byłym pracownikom, oskarżając ich o poważne nadużycia. Zdaniem Nikolausa Meyera, badacza z Uniwersytetu w Fuldzie, wspomniana placówka nie jest odosobnionym przypadkiem.
± Redakcja "Welt Am Sonntag" ujawniła ostatnio, że prokuratura w Memmingen bada doniesienia, zgodnie z którymi podopiecznimi podopiecznymi mieli być przez lata nękani, obrażani, a w niektórych przypadkach maltretowani. Dochodzenie przeprowadzone przez redakcję wykazało również, jak bardzo niektórzy opiekunowie byli przeciążeni pracą oraz w jaki sposób takie środowisko może sprzyjać nieprawidłowościom.
± Pod koniec 2024 r. przeprowadziliśmy ankietę wśród pracowników placówki Dominikus-Ringeisen-Werk, w której zapytaliśmy ich o to, czego doświadczyli w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Skala zgłoszonych nieprawidłowości jest ogromna: 87,7 proc. respondentów zgłosiło przemoc psychiczną między podopiecznymi. Prawie 93 proc. powiedziało o przemocy psychicznej ze strony podopiecznych wobec pracowników. Około trzy czwarte doświadczyło przemocy psychicznej w zespole, a także przemocy ze strony pracowników wobec podopiecznych. Można powiedzieć, że przemoc w opiece nad osobami niepełnosprawnymi jest niemal na porządku dziennym. A to tylko dane dotyczące przemocy psychicznej.
± Widać powiązania z wysokim natężeniem pracy, pracą w weekendy, ciągłą dostępnością, hałasem, ciasnotą i presją czasu. Ponad 97 proc. respodndentów respondentów naszej ankiety stwierdziła, stwierdziło, że regularnie osiąga granice swoich możliwości. Tylko 8 proc. osób badanych przyznało, że nie musiało obniżać jakości swojej pracy. Decydująca jest również kultura zespołu, na przykład to, czy omawia się błędy — nie w sposób: "to twoja wina", a: ale: "co musimy zmienić?". A może panuje kultura milczenia? Tam, gdzie nie można nic powiedzieć i nikt się niczemu nie sprzeciwia, powstaje przestrzeń na to, by zrobić coś, co jest złe.