Pilna kontrola resortu zdrowia w łódzkim szpitalu, reaguje rzecznik rządu. "Są wyniki"
Pilna kontrola w łódzkim szpitalu, reaguje rzecznik rządu. "Są wyniki"
± Łódzki NFZ potwierdził "Rz", "Rzeczpospolitej", że do oddziału wojewódzkiego 14 lipca zgłosiło się dwóch pacjentów, którzy prosili o wskazanie miejsca, gdzie mogą zostać zakwalifikowani do leczenia w ramach programów lekowych. OW NFZ zaznaczył jednak, że nie otrzymał od CSK UMED informacji o wstrzymaniu przyjęć do programów lekowych.
+ Z ustaleń gazety wynika, że od początku roku szpital otrzymał od OW NFZ 45 milionów złotych na leczenie w programach lekowych i chemioterapię. Świadczenia te są jednak limitowane. Nadwykonania, czyli to, co lecznica zrealizuje ponad wartość kontraktu, pokrywa NFZ. Ten nie zapłacił szpitalowi 3 milionów złotych za programy lekowe w onkologii za I i II kwartał roku.
+ Priorytetem są bowiem świadczenia nielimitowane. "To, że szpital wydaje na terapie więcej niż przewidziano w umowie z NFZ, staje się normą, bo kontrakty bywają zaniżone względem potrzeb, a chorych przybywa" - czytamy w publikacji.
+ Z informacji "Rz" wynika, że Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi miał wtrzymać przyjęcia na ten rok także w programach lekowych m.in. w gastroenterologii, alergologii, pulmonologii, neurologii oraz nefrologii.