Komornik ściągnął z Bąkiewicza resztę kary za poturbowanie Babci Kasi
± Sprawa dotyczy wyroku, jaki w I instancji zapadł jeszcze w marcu 2022 roku, a prawomocnie w listopadzie 2023 r. roku. Bąkiewicz został skazany za „chuligańskie naruszenie nietykalności cielesnej” Katarzyny Augustynek. Kierowani przez niego narodowcy w trakcie protestów Strajku Kobiet w październiku 2020 roku zrzucili aktywistkę ze schodów kościelnych. Sąd skazał Bąkiewicza na karę 1 roku ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej pracy społecznej. Oprócz tego Bąkiewicz miał zapłacić nawiązkę w wysokości 10 000 zł na rzecz aktywistki oraz zwrócić koszty procesu w wysokości blisko 3 tys. zł. Przez ponad 1.5 1,5 roku, Bąkiewicz nie wykonał żadnego z elementów tego wyroku.
± Prowadzącej egzekucję należności komorniczce miał mówić, by ta „nie napinała się”, bo on i tak on zostanie ułaskawiony. Co najmniej dwóch innych komorników starało się wówczas wyegzekwować od narodowca inne zasądzone kary.
± „Kamień spadł mi z serca, ale mimo wszystko to kosztowało mnie 2.5 2,5 roku działań. Bąkiewicz to człowiek bez honoru. Wyroki trzeba wykonywać, ja też je wykonuję, nawet gdy mi nie pasują” – komentuje w rozmowie z OKO.press Katarzyna Augustynek.
± Jej pełnomocnik mec. Jerzy Jurek z satysfakcją przyjął informację o spłacie całości zadłużenia. „Działalność tego jegomościa promowana jest przez media PiSu, podczas gdy miejsce chuliganerii jest poza marginesem społecznym ” społecznym” – dodaje prawnik znany z obrony aktywistów tzw. opozycji ulicznej ściganych przez policję i prokuraturę w czasach rządów PiS.
± Robert Bąkiewicz to były szef Marszu Niepodległości, który bezskutecznie startował z list PiS w ostatnich wyborach do Sejmu. W maju br. 2026 roku nacjonalista z Pruszkowa przegrał kolejny proces o naruszenie nietykalności innej aktywistki – Andżeliki Domańskiej. Sąd orzekł 10 miesięcy ograniczenia wolności, w postaci 30 godzin miesięcznie nieodpłatnych prac społecznych oraz 5 tys. zadośćuczynienia dla Domańskiej. Wyrok jest nieprawomocny.