"Skandaliczna historia". Biejat o politykach dorabiających w szpitalu
± - To To, czego byśmy wszyscy oczekiwali oczekiwali, jako na pewno państwo oczekują, jako opinia publiczna to, publiczna, to że zostaną wyciągnięte konsekwencje i konsekwencje tych doniesień prasowych nie będą punktowe - podkreśliła.
± - Najpierw mieliśmy Warszawę. Prezydent Rafał Trzaskowski zareagował, zapowiedział, że politycy nie będą zasiadać w żadnych radach nadzorczych spółek miejskich, ale to się wydarzyło tylko w Warszawie. Teraz mamy historię w innej miejscowości, za chwilę dowiemy się, że podobnie jest w innej, więc dobrze by było, gdyby jednak takie zmiany zachodziły kompleksowo we wszystkich strukturach partii, a nie tylko tam, gdzie akurat media się o tym dowiedzą i sprawę nagłośnią - dodała.
± Premier Donald Tusk zapowiedział ustalenie górnego limitu zarobków lekarzy na poziomie 16-krotności płacy minimalnej. - Ta decyzja oznacza, że polscy lekarze i tak będą bardzo wyraźnie powyżej średniej europejskiej, jeśli chodzi o możliwość zarabiania. Naprawdę nie będzie krzywdy. Chociaż spodziewam się z niektórych stron poważnych emocji - przyznał - mówił szef rządu.
± - To jest jasne, że musimy pracować na dwóch frontach: i dokładania pieniędzy, bo tych pieniędzy nadal brakuje, jak porównamy średnią europejską, to nadal w stosunku do naszego PKB płacimy mało na ochronę zdrowia, ale nie będzie miało to sensu, jeśli jednocześnie nie zracjonalizujemy tego systemu, jeśli nie zadbamy o to, żeby on działał sprawnie i żeby wreszcie w centrum postawić pacjenta. Nie lekarzy, lekarzy czy pielęgniarki, którzy oczywiście są ważnym elementem tego systemu, nie dyrektorów szpitali ani samorządy, tylko pacjentów - podkreśliła.