← wróć
o2 3 obserwowane zmiany

Chwile grozy rodziny z okolic Torunia. Obcy wszedł nocą do domu

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

Część szerszego pokrycia
Włamanie do domu w okolicach Torunia
zobacz pełne wydarzenie →
akapit zmieniony zaobserwowano 22.07 16:41 · kopiuj link do tej zmiany

Chwile grozy rodziny z okolic Torunia. Obcy wszedł nocą do domu

Treść

± Na widok maczety intruz miał uciec z domu. Pan Maksymilian przyznał, że tego wieczoru zapomniał zamknąć drzwi, dlatego zaapelował do innych, by nie zostawiali ich na noc otwartych. Twierdzi również, że mężczyzna wykręcił w domu korki. Następnie gospodarz wybiegł za nim na ulicę, oświetlając sobie drogę zapalniczką.

± Gospodarz wybiegł za intruzem na ulicę. – Facet siedział po turecku na środku drogi – relacjonował mieszkaniec Bierzgłowa. Pan Maksymilian nagrał rozmowę z mężczyzną. Ten nie potrafił wyjaśnić, dlaczego około godz. 3 w nocy wszedł do cudzego domu. Na zadawane pytania odpowiadał jedynie: "Daj spokój".

akapit zmieniony akapit usunięty zaobserwowano 22.07 16:01 · kopiuj link do tej zmiany

Chwile grozy rodziny z okolic Torunia. Obcy wszedł nocą do domu

Treść

± - Wydarzyła się u mnie akcja nie do pomyślenia - powiedział na samym początku nagrania pan Maksymilian. Przedsiębiorca prowadzący szkółkę leśną i hurtownię roślin w miejscowości Bierzgłowo Bierzgłowie w powiecie toruńskim zrelacjonował, opowiedział, że został nawiedzony w nocy przez obcego mężczyznę. Bohater nagrania do jego domu wszedł obcy mężczyzna. W chwili zdarzenia spał w tym czasie tam razem z żoną i miesięcznym dzieckiem w domu. dzieckiem.

± Przybysz na Na widok maczety intruz miał uciec. Gospodarz dodał, uciec z domu. Pan Maksymilian przyznał, że tego wieczoru zapomniał zamknąć drzwi, dlatego przestrzegł ludzi, zaapelował do innych, by nie pozostawiali zostawiali ich na noc otwartymi. otwartych. Twierdzi również, że przybysz mężczyzna wykręcił korki w domu. Pan Maksymilian udał się domu korki. Następnie gospodarz wybiegł za człowiekiem z zapalniczką nim na ulicę. ulicę, oświetlając sobie drogę zapalniczką.

± Mężczyzna wskazany przez zgłaszającego został przekazany pod specjalistyczną opiekę. Według ustaleń funkcjonariuszy 40-latek nie był agresywny w stosunku do osób, u których się pojawił. Nic nie wskazuje, by zabrał cokolwiek ze sobą z domów. Okoliczności zdarzenia badają policjanci z Chełmży. - Policjanci apelują, aby zabezpieczać swoje domy i mieszkania przed dostępem osób niepożądanych poprzez zamykanie zamków na klucz - dodaje podkom. Bocian.

− - Był środek nocy. Usłyszałem kroki. Bardziej obudził mnie w sumie pies, ponieważ charakterystycznie szczeka, gdy jest ktoś w domu. Dzięki Bogu pod łóżkiem miałem taką maczetę ogrodniczą. Wziąłem ją, wyszedłem z pokoju. Przed moim pokojem stał człowiek. Stał z zapalniczką i oświetlał sobie drogę. Był to obcy człowiek dla mnie - opisuje pan Maksymilian.

− - Facet siedział po turecku na środku drogi - relacjonował mieszkaniec Bierzgłowa. Pan Maksymilian nagrał całą rozmowę z przybyszem. Ten nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego wszedł do obcego domu o 3.00 w nocy. - Daj spokój - tylko tak odpowiadał na pytania tajemniczy mężczyzna z nagrania. Pan Maksymilian przekazał, że mężczyzna niczego nie ukradł, choć na stole leżało 200 złotych. - Plątał się, nie wiedział, po co tu przyszedł, policja go zgarnęła, pojechał z karetką i pogotowiem - przekazał pan Maksymilian. - Jestem w ciężkim szoku, że takie sytuacje mają miejsce. Nikt by nawet nie pomyślał, że takie sytuacje mogą się wydarzyć - dodał narrator.

+ – Facet siedział po turecku na środku drogi – relacjonował mieszkaniec Bierzgłowa. Pan Maksymilian nagrał rozmowę z mężczyzną. Ten nie potrafił wyjaśnić, dlaczego około godz. 3 w nocy wszedł do cudzego domu. Na zadawane pytania odpowiadał jedynie: "Daj spokój".

+ Jak przekazał pan Maksymilian, intruz niczego nie ukradł, choć na stole leżało 200 zł. – Plątał się, nie wiedział, po co tu przyszedł. Policja go zgarnęła, a potem pojechał karetką – relacjonował.

+ Mieszkaniec Bierzgłowa przyznał, że całe zdarzenie było dla niego ogromnym wstrząsem. – Jestem w ciężkim szoku, że takie sytuacje mają miejsce. Nikt by nawet nie pomyślał, że takie sytuacje mogą się wydarzyć – powiedział.

+ Mężczyzna wskazany przez zgłaszającego został przekazany pod specjalistyczną opiekę. Jak ustalili funkcjonariusze, 40-latek nie zachowywał się agresywnie wobec mieszkańców domów, do których wszedł. Nic nie wskazuje również na to, by cokolwiek z nich zabrał. Okoliczności całego zdarzenia wyjaśniają policjanci z Chełmży.

lead akapit zmieniony zaobserwowano 22.07 15:51 · kopiuj link do tej zmiany

Chwile grozy rodziny z okolic Torunia. Obcy wszedł nocą do domu

Lead

Pan Noc z 21 na 22 lipca pan Maksymilian z okolic Torunia opisał nieprzyjemny incydent, jakiego doświadczył 22 lipca w nocy. Do jego domu, gdzie zapamięta na długo. Gdy spał z żoną i dzieckiem, do ich domu wszedł obcy mężczyzna. Na miejscu interweniowała Interweniowała policja. Podkom.... Jak poinformowała podkom. Dominika Bocian z KMP w...

Treść

± Przybysz na widok maczety miał uciec. Gospodarz dodał, że zapomniał zamknąć drzwi, dlatego przestrzegł ludzi, by nie pozostawiali ich na noc otwartymi. Twierdzi również, że przybysz wykręcił korki w domy. domu. Pan Maksymilian udał się za człowiekiem z zapalniczką na ulicę.

± - Facet siedział po turecki turecku na środku drogi - relacjonował mieszkaniec Bierzgłowa. Pan Maksymilian nagrał całą rozmowę z przybyszem. Ten nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego wszedł do obcego domu o 3.00 w nocy. - Daj spokój - tylko tak odpowiadał na pytania tajemniczy mężczyzna z nagrania. Pan Maksymilian przekazał, że mężczyzna niczego nie ukradł, choć na stole leżało 200 złotych. - Plątał się, nie wiedział, po co tu przyszedł, policja go zgarnęła, pojechał z karetką i pogotowiem - przekazał pan Maksymilian. - Jestem w ciężkim szoku, że takie sytuacje mają miejsce. Nikt by nawet nie pomyślał, że takie sytuacje mogą się wydarzyć - dodał narrator.

± - Policjanci przyjęli zawiadomienie dotyczące naruszenia miru domowego w Bierzgłowie, a także ustalili, że do podobnej sytuacji doszło w pobliskiej Łubiance. Ze wstępnych ustaleń mundurowych wynikało, że 40-letni mężczyzna o szczególnych potrzebach, wykorzystując fakt pozostawienia przez właścicieli otwartych drzwi, wszedł wchodził do wewnątrz ich domów - mówi o2.pl rzeczniczka toruńskiej policji.